Kody QR na Instagramie są już dostępne globalnie dla każdego użytkownika. Tym samym firma pozbywa się swojego wcześniejszego pomysłu, który miał ułatwić znalezienie profilu konkretnej osoby. Funkcja powinna być już dostępna w profilu wewnątrz aplikacji, a jeżeli jeszcze nie jest, to stanie się to zapewne w ciągu najbliższych kilku dni. Co to daje użytkownikom Instagrama?

Kody QR na Instagramie

Kody QR na Instagramie
Fot. Instagram

Kody QR to dalej jedna z popularniejszych i szybszych form kierowania osób do konkretnego miejsca w sieci. Do tej pory, żeby przekierować kogoś na nasz profil na Instagramie, trzeba było albo podawać bezpośredni link z nazwą profilu lub skorzystać ze Znacznika nazwy. To funkcja, która była jednak dostępna tylko w obrębie samego Instagrama, więc można powiedzieć, że jej użyteczność była odrobinę ograniczona. Teraz to się zmieni, bo kody QR na Instagramie mają zastąpić wspomniany wyżej Znacznik nazwy.

Niektórzy mogą już to sprawdzić. Żeby to zrobić, trzeba wejść w swój profil, a następnie rozwinąć Menu, gdzie powinna pojawić się opcja Kod QR. Tam generuje się unikatowy wzór, który można potem dowolnie udostępniać. Takie rozwiązanie Instagram testował już od zeszłego roku w Japonii, a teraz przyszła pora na globalny start. Kody QR można wykorzystywać do promowania swojego profilu firmowego i umieszczać na stronie czy wizytówkach. Da się je zeskanować z wykorzystaniem specjalnych aplikacji, choć niektóre aparaty w telefonach też to potrafią.

Zobacz też: Messenger przybywa na Instagrama.

Wykorzystanie kodów QR do biznesowych zastosowań, nie jest oczywiście niczym nowym. Takie rozwiązanie znajdziemy także w innych aplikacjach, jak chociażby na Twitterze. Dla osób, które korzystają z Instagrama prywatnie, będzie to niezauważalna zmiana, ale dla tych, którzy myślą o rozwoju marki, może sporo ułatwić.

Źródło: Instagram / The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.