Na niebie znajduje się zaledwie niewielki ułamek floty Starlink. Mimo to już ruszyły pierwsze testy tej usługi. Biorąc pod uwagę stopień zaawansowania prac, pierwsze testy są naprawdę obiecujące. Już teraz można by niemal normalnie korzystać z sieci za pomocą tych satelit. Niemal, ponieważ opóźnienia wciąż są zabójcze. Przynajmniej w porównaniu do internetu stacjonarnego. Jeśli zestawimy Starlink z internetem satelitarnym, to wyniki stają się niemal fenomenalne. 

Starlink w SpeedTest.net

Starlink w SpeedTest.net

Dla jasności żaden z anonimowych wyników testu na stronie internetowej Ookli nie zbliża się nawet do obietnicy Muska o gigabitowym Internecie i mniej niż 20 ms opóźnienia pochodzącego z konstelacji satelitów Starlink. Jednak zaznaczmy to jeszcze raz: to wciąż są jedynie testy bazujące na ułamku domyślnej konstelacji. Najwyższa prędkość pobierania, jaka została zarejestrowana to 60 Mbps. Jeśli zaś chodzi o wysyłanie, to jest ono ponad trzykrotnie wolniejsze. Wynosi ono 17,70 Mbps. Przyznam, że sam mam wolniejszy internet w swoim mieszkaniu, więc liczby te robią na mnie wrażenie. Chociaż osoby z łączami ponad 100 Mbps mogą patrzeć na to z góry. Jednak nie dla nich jest oferta SpaceX. Gorzej sprawa wygląda z opóźnieniami. Te w testach wahały się od 31 do 94 ms.

Zobacz też: Wygląd ZTE Axon 20 5G na oficjalnym renderze – ekran wolny od wycięć!

Możliwe więc, że kiedy flota osiągnie domyślną liczbę 12 tysięcy satelitów, a nie około 600, które są teraz na niebie, to obietnica Muska się spełni. Pamiętajmy przy tym, dla kogo jest internet od SpaceX. Starlink ma trafić do osób, które obecnie nie mają internetu wcale, albo muszą się zadowolić prędkością do kilku Mbps z ostrym limitem pobieranych danych. I to przy konieczności płacenia wysokich rachunków. Gdyby oferta ta już przy wyżej prezentowanych parametrach wystartowała w Polsce, to większość lokalnych dostawców internetu radiowego musiałaby zwinąć interes. 

Źródło: Engadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.