Samsung nie zwalnia tempa, a na pewno nie zwolni teraz, gdy okazało się, że Huawei przejął fotel lidera mobilnego rynku. W zeszłym roku firma postanowiła pokazać flagowe smartfony w tanim wydaniu według swoich zasad – mowa o Galaxy Note10 Lite i Galaxy S10 Lite. W tym roku czekamy na Galaxy S20 Fan Edition 5G, który niewątpliwie ma być duchowym następcą tej wizji. Oczywiście to nie pierwszy raz, gdy firma stosuje taki dopisek – pamiętacie Galaxy Note7 FE, czyli poprawiony model z mniejszym akumulatorem? Tymczasem spójrzmy na to, co Koreańczycy szykują na ostatni kwarał roku.

Czym jest Samsung Galaxy S20 Fan Edition 5G? Specyfikacja i wygląd po części ujawnione

Zacznijmy nietypowo, bo od specyfikacji technicznej Galaxy S20 Fan Edition 5G, a raczej jej części. Przede wszystkim kluczowe jest zaznaczanie obecności 5G, gdyż model z 4G również ma pojawić się w grze, ale z innymi podzespołami. Według dotychczasowych plotek tytułowa wersja zaoferuje układ Snapdragon 865 (pojawi się też odmiana z Exynosem), wyświetlacz 120 Hz, wodoszczelność (IP68) i akumulator o pojemności 4500 mAh.

Tym sposobem nadal będziemy mieć do czynienia z bardzo wydajnym urządzeniem. Prawdopodobnie to aparaty będą głównym ograbionym elementem. Główna matryca (12 MPx – Sony IMX555) ma zostać zestawiona z obiektywem szerokokątnym (12 MPx) oraz teleobiektywem (8 MPx). Tym sposobem zapowiada się to na zestaw z poprzedniej generacji, co nie oznacza, że zły.

Zobacz też: Facebook integruje Instagram i Messengera – czy to potrzebne?

Wygląd wyraźnie nawiązuje do tego, co dzisiaj modne, a więc wyspa z wyraźnie odznaczonymi obiektywami. Jednak ile Galaxy S20 Fan Edition 5G ma kosztować? To oczywiście wciąż tajemnica, jak samo istnienie tego smartfona, ale mówi się o granicy 750 dolarów, czyli około 2800 złotych. Jak na Samsunga, to naprawdę tanie flagowiec – szczególnie w tegorocznej generacji, gdy Qualcomm mocno podniósł poprzeczkę cenową.

Źródło: Gizchina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.