W 2016 roku Google postanowiło jeszcze bardziej zamieszać w swoich komunikatorach, aniżeli było to pomieszane dotychczas. Firma zdecydowała się pokazać nowe usługi – Duo i Allo. Odpowiednio były to programy do wideorozmów i rozmów tekstowych. Ten drugi został uśmiercony w pierwszym kwartale zeszłego roku na rzecz RCS i wiele wskazuje na to, że teraz czeka podobny los Duo. Tym razem Google może chcieć nadać priorytet usłudze Meet, która już daje o sobie znać w Gmailu. O ile rozbudowany klient pocztowy nie do końca został przyjęty pozytywnie, tak prostota komunikatorów zapowiada się dobrze.

Google Meet wchłonie Duo – prostota w komunikatorach jest potrzebna

google duo

Oczywiście trzeba pamiętać, że Google Duo to udany produkt. Firma może pochwalić się dobrymi wynikami i rozwojem tej usługi, aczkolwiek nadchodzi Duet, czyli integracja Duo z Meet. Jak donosi portal 9to5Google, gigant z Mountain View pragnie stworzyć kompletny komunikator, który w pełni zagrozi konkurencji w postaci Zoom. Naturalnie na tym etapie ciężko jednoznacznie stwierdzić, kiedy Duo zostanie wchłonięte przez Meet – na pewno rozwój tego pierwszego został już spowolniony. Jest to jedna z głównych zmian wprowadzona przez nowego szefa działu, Javiera Soltero. W końcu niedawno ogłosił on, że nie ma sensu, aby istniały obok siebie Duo i Meet, więc wszystko składa się w logiczną całość.

Zobacz też: Sam zdecyduj, kto może do Ciebie pisać – nowości w Signal.

W ten sposób G Suite ma szansę zyskać pełnoprawny komunikator, który dla konsumentów będzie przede wszystkim zrozumiały. Nie będzie trzeba się zastanawiać, czy odbiorca aktualnie korzysta z Duo, Meet, a może jeszcze nawet Hangoutsa (tak, tak, jeszcze istnieje). Zapowiada się na to, że Google może stworzyć jeden, ale kompletny produkt, który faktycznie ma szansę zaistnieć na rynku. Miejmy nadzieję, że nie tylko w wydaniu biznesowym.

Źródło: 9to5Google

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.