Russell Kirsch nie był i prawdopodobnie nigdy już nie będzie tak popularny, jak inni naukowcy, którzy stali za wielkimi zmianami w świecie technologii. Jednak gdyby nie Kirsch, dzisiejszy świat mógłby wyglądać zupełnie inaczej. To on bowiem stworzył podwaliny pod to, co dziś nazywamy fotografią cyfrową i bez niego, zapewne o wiele dłużej czekalibyśmy na jej rozwój.

Russell Kirsch nie żyje

Russell Kirsch
Fot. Russell Kirsch i pierwsze zeskanowane zdjęcie / NIST

Inżynier, który przez lata pracował dla amerykańskiej agencji NIST (Narodowy Instytut Standaryzacji i Technologii / National Institute of Standards and Technology), zmarł 11 sierpnia tego roku. Russell Kirch uznawany jest za twórcę piksela, czyli najmniejszego, jednolitego elementu wyświetlanego na ekranie. Słowo powstało z dwóch angielskich wyrazów – picture (obraz) oraz element. Kirch jako pierwszy zeskanował zdjęcie i przeniósł je do komputera w roku 1957. Posłużył się wtedy fotografią swojego syna Waldena, a obraz miał zaledwie 179×179 pikseli. Dało się jednak dość dobrze zobaczyć efekt skanowania, choć by go uzyskać, proces powtarzano wielokrotnie.

To, co zrobił Kirsch, dało podwaliny nie tylko pod współczesną fotografię cyfrową, ale także pod zdjęcia satelitarne oraz wszystko to, co widzimy na ekranach naszych smartfonów czy komputerów. Inżynier przez całe swoje życie rozwijał różne technologie, a w tym także algorytmów do przechowywania cyfrowych obrazów. Pracował także nad technikami wygładzania obrazu i tego, by zdjęcia wynikowe były o wiele lepsze.

Zobacz też: Redmi K30 Ultra to wielki hit.

Jego wkład w rozwój fotografii cyfrowej docenił m.in. magazyn Life. Ten umieścił zeskanowane przez Kirscha zdjęcie na liście 100 najważniejszych fotografii, które zmieniły świat. I trudno się z tą decyzją nie zgodzić. Russell Kirch zmarł w wieku 91 lat.

Źródło: TechCrunch

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.