Silniki elektryczne pod każdym możliwym względem biją na głowę te spalinowe. No, może poza kwestią sentymentów i fanów ciągłego grzebania w samochodzie. W takich wypadkach faktycznie spalinowy sprawdza się dużo lepiej. Dlaczego więc to właśnie kopciuchy dominują na świecie? Ponieważ silnik to tak naprawdę konwenter energii. Zamienia jeden jej typ w inny, zwykle w energię mechaniczną. I o ile energia chemiczna np. w benzynie jest prosta do przechowywania, to z energią elektryczną zawsze był problemy. Akumulatory mimo że przeszły długą drogę wciąż powoli się ładują i są niesamowicie ciężkie. Pomijając już fakt, że one nie magazynują energii elektrycznej, a jedynie zmieniają chemiczną w elektryczną. 

Unia Inwestuje w wodór

Unia Inwestuje w wodór

Podobnie sprawa ma się z resztą z wodorem. Ten nie jest źródłem energii elektrycznej sam w sobie, jednak podczas utleniania go w ogniwach wodorowych uzyskujemy właśnie energię elektryczną. Oczywiście wodór również bywa kapryśny. Przechowywanie go to istna droga przez mękę ze względu na niewielkie wymiary atomów tego pierwiastka. Te zwyczajnie przenikają przez ściany zbiornika jak przez sito. Na szczęście i ten problem z czasem udało się rozwiązać. Został jednak jeszcze jeden. Większość wodoru, jakim dysponujemy, nie ma nic wspólnego z ekologią.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

95 proc. wytwarzanego globalnie surowca to tzw. szary wodór, obecnie niemodny, bo wytwarzany z paliw kopalnych typu ropa albo gaz. Tylko 5 proc. to wodór niskoemisyjny, czyli zielony, produkowany z odnawialnych źródeł energii. W tym procesie technologicznym CO2 jest odzyskiwany i nie jest emitowany do środowiska. Odpowiedź na pytanie, czy w przyszłości będzie więcej zielonego wodoru, nie jest łatwa. Żeby był on masowo wykorzystywany, musi też być tani. O ile nie traktujemy go jako konkurencję dla paliw kopalnych, bo ich chcemy się pozbyć, o tyle wodór musi konkurować np. z elektryfikacją transportu. Bardzo duże pieniądze są teraz inwestowane w nowe technologie, które mają ułatwić produkcję zielonego wodoru. UE chce ją intensywnie rozwijać. Unijna strategia wodorowa, która pojawiła się niedawno, ma wygenerować bodźce i zachęty, żeby tego zielonego wodoru było jak najwięcej.

– Powiedział agencji Newseria Biznes Łukasz Antas, analityk i partner zarządzający Esperis.

Zobacz też: Powstaje serial na podstawie powieści Igora Brejdyganta „Rysa” i „Układ”

Ekspert przy okazji zwraca uwagę na to, dlaczego Unii tak bardzo zależy na zielonym wodorze:

E ma plan, aby wdrożyć wodór we wszystkich sektorach, m.in. transporcie, energetyce, ciepłownictwie, a zwłaszcza przemyśle. Unia jest zdeterminowana, żeby do 2050 roku zdekarbonizować przemysł, a ten odpowiada za 95 proc. obecnego zużycia wodoru z paliw kopalnych. Z perspektywy UE ważne jest, żeby szybko zamienić go na wodór zielony poprzez np. kontrakty różnicowe dla przemysłu chemicznego. To ważny sygnał także dla polskiej chemii. Podobnie w transporcie i energetyce UE chce rozwijać dodatkowe sieci stacji wodorowych. W przyszłym roku ma zajść zmiana w kolejnej dyrektywie, która pozwoli na przyspieszenie tego procesu.

Miejmy tylko nadzieję, że w międzyczasie uda nam się znaleźć sposób na okiełznanie wybuchowej natury tego pierwiastka.

Źródło: Newseria

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.