Android Auto doczeka się nowości, na którą wielu użytkowników czekało i to od dawna. Google zdecydowało się w końcu na to, by dopuścić większą liczbę aplikacji od firm trzecich, które będą współpracowały z systemem. Dzięki temu będzie można w samochodzie korzystać z innych rozwiązań, czyli niekoniecznie tych od samego Google. Jednak na zmiany przyjdzie nam trochę poczekać.

Android Auto z obsługą nowych aplikacji

Android Auto z obsługą nowych aplikacji
Fot. Aplikacje partnerskie Google w Android Auto

Google zamierza dać developerom możliwość dostosowywania ich aplikacji do interfesju Android Auto. Oczywiście będzie się to wiązało ze zmianami w kodzie, ale firma ma udostępnić API i służyć pomocą. Prace nad udostępnianiem aplikacji firm trzecich już się rozpoczęły, a pierwsze programy mają być dostępne jeszcze w tym roku. Google wspomniało tutaj o aplikacjach takich jak mapFactor, Spot Hero czy ChargePoint. To jedynie wycinek z tego, co planuje Google, bo z czasem takich aplikacji ma pojawiać się znacznie więcej.

Użytkownicy korzystający z Android Auto będą więc mogli wybierać pomiędzy różnymi nawigacjami. Coś takiego wprowadziło już Apple, które ostatnio także otworzyło się ze swoim CarPlay na zewnętrzne firmy. Google chyba także zrozumiało, że użytkownicy mogą wymagać czegoś więcej od Android Auto. Czy to oznacza, że będzie można korzystać w ten sposób np. z Yanosika? Jeżeli tylko developer dostosuje swoje oprogramowanie do wymogów Google, to z całą pewnością tak. Na to przyjdzie nam jednak pewnie sporo poczekać.

Zobacz też: HTC Desire 20 Pro oficjalnie w Polsce.

Partnerzy Google, którzy już dostali dostęp, mają rozpocząć beta testy jeszcze w tym roku. Kiedy te zostaną zakończone, API ma zostać upublicznione. Wtedy tylko kwestią czasu będzie, to kiedy zaczną pojawiać się nowe aplikacje. To bardzo dobry ruch ze strony Google, choć zdecydowanie za późno firma się za to zabrała. Nie ma jednak co narzekać, bo równie dobrze, mogli tego w ogóle nie robić.

Źródło: Android Developers Blog

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.