Mapy Google na Apple Watch zniknęły w 2017 roku i użytkownicy smartwatchów od producenta, musieli sobie radzić bez nich. Zważywszy na to, że mapy od Apple działają różnie, to bardzo dobra wiadomość, że produkt Google ponownie będzie dostępny na zegarkach. To jednak nie ostatnia nowość, która zostanie wprowadzona przez Apple w ciągu najbliższych tygodni.

Mapy Google na Apple Watch

Mapy Google na Apple Watch i w Carplay
Fot. Google

Każdy, kto korzysta ze smartwatch od Apple, będzie mógł już niebawem uruchomić na nim aplikacje od Google. Mapy Google na Apple Watch mają być dostępne globalnie już w ciągu najbliższych tygodni, choć nie sprecyzowano, kiedy dokładnie. Trzeba więc spokojnie obserwować i mieć nadzieję, że „nowość” pojawi się szybciej. Przez ostatnie lata osoby korzystające z Apple Watch były niejako skazane na Mapy Apple, co z pewnością nie podobało się wielu użytkownikom. Szczególnie tym, którzy są przyzwyczajeni do nawigacji Google.

Sama obecność Map Google na smartwachu od Apple cieszy. To jednak nie koniec zmian, bo te także pojawią się w CarPlay. Do tej pory nie dało się uruchomić na ekranie innej nawigacji, niż ta od Apple. To także się zmieni i to już z najbliższą aktualizacją. Ta ma być wypuszczana globalnie jeszcze w tym tygodniu. Dodatkowo Google pozwoli na to, by mieć podgląd Kalendarza czy możliwość słuchania muzyki lub podcastów, bez konieczności opuszczania samej aplikacji. To dzięki podzielonemu ekranowi, który ma rozwiązać problem ciągłego przełączania się pomiędzy aplikacjami.

Zobacz też: T-Mobile uruchamia funkcję eSIM.

Jeżeli chodzi jeszcze o Apple Watch, to w momencie, kiedy będziemy chcieli przełączyć się z nawigacji na smartfonie i dokończyć trasę z wykorzystaniem tej z zegarka, nie będzie stanowiło to problemu. Nawigacja ma zaczynać dokładnie tam, gdzie przerwaliśmy na smartfonie. Dostępne będą także wskazówki odnośnie trasy i będzie można korzystać z nawigacji samochodowej, pieszej czy rowerowej.

Źródło: Google

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.