Nowe Vivo Y1s to smartfon, który nie ma większych szans na to, by stać się hitem sprzedażowym. Jednak jego cena jest na tyle atrakcyjna, że z pewnością znajdzie się w kieszeniach kilku osób. Raczej nie w polskich kieszeniach, bo sprzęt zadebiutował w Kambodży, co nie oznacza, że nie warto go poznać.

Vivo Y1s

Vivo Y1s
Vivo Y1s

Budżetowe smartfony nie mają zazwyczaj zbyt dużo do zaoferowania i nie inaczej jest w przypadku Vivo Y1s. Użytkownicy dostaną tutaj niezbędne minimum, które pozwoli im na to, by załatwiać na telefonie podstawowe sprawy. Trochę martwić może obecność zaledwie 2 GB RAM, bo Android 10 z nakładką producenta może się trochę „przytkać”, jeżeli będzie chciało się robić kilka rzeczy naraz. Nie ma się co jednak oszukiwać, że to sprzęt przeznaczony do czegoś więcej, niż dzwonienia, wysyłania SMS-ów czy przeglądania Internetu. W tych kwestiach powinien sobie dobrze poradzić.

To rodzaj smartfona, który można porównać do Redmi 9s, które właśnie pojawiło się w Polsce. Cena także jest podobna, bo Redmi kosztuje niecałe 400 złotych, a Y1s od Vivo w przeliczeniu na złotówki dokładnie tyle samo. Plusem jest tutaj sporej wielkości wyświetlacz, bo mierzący ponad 6 cali po przekątnej. Do tego dochodzi jeszcze opcja DualSIM i dodatkowy slot na kartę MicroSD czy złącze słuchawkowe. Poniżej znajdziecie specyfikację urządzenia.

Zobacz też: Tak wygląda kontroler do Xbox Series S w wersji białej.

Specyfikacja

  • Wyświetlacz: LCD, przekątna 6,22 cale, rozdzielczość HD+ (720×1520 pikseli)
  • Procesor: MediaTek Helio P35
  • Pamięć RAM: 2 GB
  • Pamięć Flash: 32 GB
  • Aparat front: 5 Mpix z przysłoną F1.8
  • Aparat tył: 13 Mpix z przysłoną F2.2
  • Akumulator: 4030 mAh
  • System: Android 10 z nakładką FunTouch OS 10.5
  • Wymiary: 135,11 x 75,09 x 8,28 mm
  • Waga: 161 gramów

Źródło: GizmoChina / Vivo

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.