Saga wzajemnych sprzeczek Chin i USA jeszcze będzie trwać bardzo długo. Cierpią na tym zarówno firmy z Państwa Środka, jak i z Ameryki. Niedawno Huawei zapowiedział, że ich flagowe smartfony przestaną być napędzane autorskimi jednostkami Kirin. Powodów tego stanu rzeczy może być wiele, ale jednak nietrudno wskazać ten najważniejszy – ograniczenie współpracy z amerykańskimi firmami. Jednak Huawei może otrzymać jedną z najbardziej niespodziewanych pomocy – od Qualcomma. Jak to w ogóle możliwe?

Przez blokadę Qualcomm traci więcej niż Huawei – nieoczekiwana, ale wzajemna pomoc

Qualcomm wspiera Huaweia

Na samym początku wiele mówiło się o tym, że Huawei nie poradzi sobie bez amerykańskiej technologii. Czas pokazał, że aż tak strasznie nie jest. Naturalnie widać ograniczenia i konsumenci odczuwają wszelkie braki. Głównie tyczy się to usług Google. Niemniej z drugiej strony Amerykanie również wiele zarabiali za sprawą współpracy z chińskimi gigantami, a więc również z Huawei. Jak się okazuje, aktualny lider mobilnego rynku musi zrezygnować z flagowych układów Kirin przez brak dostawców. Kluczowy podwykonawca, Taiwan Semiconductor Manufacturing Company (TSM), mimo że nie musiał, to także skończył współpracę z Chińczykami. Pojawiła się rodzima pomoc od China’s Semiconductor Manufacturing International Corp (SMIC), ale moc przerobowa ledwo wystarcza na produkcję Kirina 710A. Jest jeszcze MediaTek, który może pomóc Huawei, podobnie jak Samsung. Mimo wszystko pojawia się także Qualcomm, który może otrzymać zgodę na współpracę z Chińczykami tak samo, jak wcześniej zrobił to Microsoft. Ma to pomóc utrzymać się na podobnym poziomie producentowi Snapdragonów.

Zobacz też: Na nowy odcinek serialu Przyjaciele poczekamy jeszcze dłużej.

Naturalnie w grze jest jeszcze większa liczba graczy – Intel, Micron Technology i Xilinx również rozmawiają z Huawei. To tylko pokazuje, że wojna polityczna Chiny – USA odbija się na wielu gałęziach. Jednak jak to się skończy? Czas pokaże.

Źródło: Phone Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.