YouTube usuwa powiadomienia o nowych filmach czy transmisjach, które przesyłane były przez e-mail. Jeżeli ktoś zdecydował się na tego typu subskrypcje konkretnego kanału, dostawał na skrzynkę wiadomość, że pojawił się nowy materiał. I choć takie wiadomości nie zawsze się pojawiały, to już niedługo przestaną się pojawiać w ogóle. To już kolejna zmiana w serwisie, która ma pomóc jego użytkownikom.

YouTube usuwa powiadomienia e-mail

YouTube usuwa powiadomienia e-mail
Fot. PixaBay

W zależności od tego, ile kanałów subskrybuje się na YouTube, skrzynka odbiorcza może wyglądać różnie. Jeżeli jest ich kilka, to nie ma z tym większego problemu. Jednak jeżeli takich subskrypcji e-mailowych mamy kilkaset, to bardzo szybko można pożałować swojej decyzji. Wprawdzie YouTube nie zawsze wysyłał takie powiadomienia, kiedy pojawił się nowy materiał, ale mimo wszystko i tak sprawiało to, że skrzynka odbiorcza mogła się zapchać. Przynajmniej tak Google tłumaczy swoją decyzję.

YouTube usuwa powiadomienia e-mail z dniem 13 sierpnia, czyli już w przyszłym tygodniu. Nie oznacza to jednak, że inne metody przesyłania powiadomień znikną. Te dalej będą dostępne z poziomu aplikacji. Dlaczego YouTube zdecydował się na wycofanie z tej formy powiadomień? Wyjaśnienie jest proste. Mniej niż 1 procent z osób, które takie wiadomości dostawało, decydowało się na ich otworzenie. Do tego Google dostawał wiadomości od użytkowników, że bardzo szybko przepełniają im się przez to skrzynki odbiorcze.

Zobacz też: Facebook Gaming jest na iOS, ale nie ma tam… gier.

Czy teraz powiadomienia o nowych materiałach będą rzadsze? Zapewne odrobinę tak, bo przy dużej ilości subskrypcji, aplikacja YouTube musiałaby „wypluwać” je z siebie co chwila. Brak powiadomień w formie e-mail nie jest dużą zmianą, a już na pewno nie tak dużą, jak wyłączenie możliwości dodawania napisów przez społeczność serwisu. Ostatnio na YouTube sporo zmian. Zobaczymy, co jeszcze firma szykuje na kolejne miesiące.

Źródło: YouTube

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.