Pixel 5 5G został zapowiedziany przez Google w chwili, kiedy producent oficjalnie pokazał światu model Pixel 4a. Wiadomo już, że nowy smartfon będzie dostępny jeszcze w tym roku, a jak sama nazwa wskazuje, będzie w stanie obsługiwać sieć 5G. To jednak niejedna niespodzianka od Google, która została dziś ujawniona.

Zapowiedź Pixel 5 5G

Pixel 5 5G
Fot. Pixel 5 5G

Google długo kazało nam czekać na prezentację modelu Pixel 4a, ale chyba opłacało się uzbroić w cierpliwość. Dobra specyfikacja i jeszcze lepsza cena, bo sporo niższa od zeszłorocznego Pixel 3a to przepis na sukces. Przynajmniej tak można uważać, bo dalej nie wiemy, ile sprzęt będzie kosztował u firm, które sprowadzą go do Polski. Nie da się jednak zaprzeczyć, że ten model może spokojnie konkurować z iPhone SE 2020. Jednak Google postanowiło zapowiedzieć także dwa kolejne modele smartfonów, których możemy się spodziewać jeszcze w tym roku.

Pierwszym z nich będzie Pixel 5 5G, czyli kolejna generacja urządzenia. Oprócz tego, że będzie ono oferowało dostęp do sieci 5G, nic więcej na jego temat jeszcze nie wiadomo. Wiadomo za to, że pojawi się kolejna wersja Pixel 4a, która będzie obsługiwała standard 5G. Tutaj Google podało już cenę urządzenia i ta ma wynosić 499 dolarów, czyli około 1875 złotych. Nie wiadomo, czy sprzęt będzie czymś się różnił od zaprezentowanego dziś wariantu, ale niewykluczone, że firma dokona jakichś kosmetycznych zmian. Oba urządzenia mają być dostępne „jesienią” oraz pojawią się w kilku krajach. Wśród nich będą Stany Zjednoczone, Kanada, Wielka Brytania, Irlandia, Francja, Niemcy, Japonia, Tajwan oraz Australia.

Zobacz też: Czy brutalność w grach wideo ma znacznie?

Miejmy nadzieję, że Google nie będzie przekładało premiery Pixel 5 5G po kilka razy, jak miało to miejsce z modelem 4a. Za kilka tygodni powinniśmy wiedzieć już znacznie więcej. Teraz można jedynie czekać i zastanawiać się, czy kupić pokazany dziś model, czy może poczekać na wersję 5G.

Źródło: Google

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.