Bateria w PSP, czyli PlayStation Portable, może być sporym problemem dla użytkowników konsoli. Wprawdzie sprzęt ma już swoje lata, więc nie powinno być w tym nic dziwnego, to jednak lepiej sprawdzić swoje urządzenia. Jeżeli zalegają wam gdzieś w szafach czy na strychu, dobrze zobaczyć, czy wszystko z nimi w porządku. Oszczędzi się tym samym sporo problemów.

Bateria w PSP może puchnąć

PlayStation Portable, czyli kieszkonsolka od Sony, ma już prawie 16 lat. Po raz pierwszy pojawiła się na rynku z końcem 2004 roku, więc mówimy tutaj o sprzęcie, który ma prawo się zepsuć. Szczególnie wtedy, kiedy posiada się którąś z pierwszych generacji urządzenia. I takie właśnie wiadomości dochodzą z Japonii, gdzie użytkownicy wręcz masowo donoszą o problemach z akumulatorem. Otóż bateria w PSP zaczęła puchnąć. Czasem do takich rozmiarów, że niszczona jest sama konsola. Według tego, co umieszczono na Twitterze, problem dotyczy głównie konsol z pierwszej generacji, które oznaczone są numerem 1000, ale także i w wersji Slim.

Jednak kiedy gracze z całego świata zaczęli sprawdzać swoje wersje konsoli Sony, okazało się, że problem może dotyczyć także późniejszej generacji. Nie jest to problem, który nigdy wcześniej nie ujrzał światła dziennego, ale warto o takich rzeczach przypominać. Zapewne część graczy ma gdzieś jeszcze w swoich domach PSP i dobrze, jeżeli teraz sprawdziliby, czy wszystko z nimi w porządku. Taka spuchnięta bateria może być efektem dostania się do niej wilgoci. Dobrze więc ją wyjąć, zanim rozsadzi zupełnie kieszkonsolkę i sprzęt nie będzie nadawał się już do niczego.

Zobacz też: Oferta PlayStation Plus na sierpień jest zachęcająca.

Zapewne niewiele osób dalej korzysta z PlayStation Portable, ale nawet jeżeli tego nie robią, szkoda, żeby sprzęt uległ zniszczeniu. Zawsze można kupić zapasowy akumulator i odpalić któryś z tytułów, w który nie grało się całe lata.

Źródło: Kotaku / Twitter

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.