Coraz częściej odnoszę wrażenie, że powoli pogodziliśmy się z tym, iż smartfony z Androidem najczęściej po 2 latach trzeba wymieniać. Trzeba, jeśli chcemy mieć najnowszą wersję Robocika. Zapominamy już o modyfikacjach, a szkoda, bo LineageOS cały czas udowadnia, że można wziąć sprawy w swoje ręce. Autorzy jednego z najpopularniejszych nieoficjalnych wydań Androida właśnie pokazali, że najnowszy system może trafić nawet na 6-letniego smartfona. Przy okazji też pojawiło się wsparcie dla nieco bardziej egzotycznego modelu.

LineageOS, jak zawsze, daje nowe życie – Android 10 dla starszych modeli Sony i OnePlus

Zacznijmy właśnie od egzotyki. Jest nią zeszłoroczny F(x)tec Pro 1, czyli próba reanimacji fizycznej klawiatury QWERTY. Autorzy projektu niestety trochę po macoszemu potraktowali oprogramowanie. Może też to wynikać z niezbyt dużego zainteresowania, bo nie ma mowy o oficjalnej aktualizacji do Androida 10. Jednak jest LineageOS 17.1, który właśnie bazuje na tej wersji Robocika. Naturalnie jest ona do pobrania ze strony projektu. Tymczasem przejdźmy do kolejnych nowości w bibliotece:

O tym, że OnePlus One wywołał dużo emocji, nie trzeba raczej nikomu przypominać. Jednak czy pamiętacie, że był to model z CyanogenOS? Takim oficjalnym CyanogenMod, a LineageOS to jego duchowy następca.

Zobacz też: Forty z kartonów dla kotów – wszystko po to, aby dbać o środowisko. Wersja według Amazonu.

Tym sposobem kolejne smartfony mogą cieszyć się z Androida 10, mimo że producent już ich nie wspiera. Przykład Sony pokazuje też, że mimo jeszcze trwającego, oficjalnego wsparcia warto przyglądać się modyfikacjom od niezależnych deweloperów. Szczególnie że Sony na to pozwala i nie zamierza z tego rezygnować, co potwierdza przykład odblokowywania bootloadera w Xperii 10 II.

Źródło: XDA Developers

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.