Złote PlayStation 5 zostało potwierdzone, choć konsola nie zostanie stworzona przez Sony. Jej „dopieszczeniem” zajmie się zewnętrzna firma, która ma zamiar wypuścić produkt na rynek jeszcze w tym roku. Wprawdzie Sony nie podało daty premiery swojej konsoli, ale dalej ma to być jakoś „w okresie świątecznym”. Są więc szanse, że ten wyjątkowy projekt ma szanse na realizację. Oczywiście o ile znajdą się na niego chętni.

Złote PlayStation 5

Przygotowaniem tej wersji konsoli od Sony, ma zająć się firma Truly Exquisite, która ma już na swoim koncie podobne realizacje. Specjalizuje się w ulepszaniu produktów, które następnie odsprzedaje zamożnym klientom. Tutaj będzie tak samo, bo choć Sony nie przedstawiło jeszcze innych wariantów kolorystycznych swojego sprzętu, te najprawdopodobniej się pojawią. Prawdopodobnie sama konsola też będzie łatwo „rozkręcalna”, więc użytkownicy sami będą mogli decydować o tym, jak ma wyglądać ich sprzęt.

Złote PlayStation 5 ma pojawić się w bardzo ograniczonej liczbie sztuk (prawdopodobnie około 100), więc będzie to prawdziwa gratka dla kolekcjonerów. Firma nie podała ceny urządzenia, ale zważywszy na to, że ma ono być pokryte 24-karatowym złotem, nie będzie to mało. Zapewne cała partia, która zostanie przygotowana i tak znajdzie nabywców, bo tego typu sprzęty zawsze znajdują. Trudno ocenić, czy urządzenie będzie nadawało się do grania i czy np. pokrycie złotem nie będzie się wycierać na padzie DualSense. Ostatnio poznaliśmy trochę jego możliwości i tu też pozostaje pytanie, czy skoro modyfikacją zajmowała się będzie zewnętrzna firma, nie wpłynie to jakoś na samego pada.

Zobacz też: Logitech przygotował fotel dla graczy, który wygląda obłędnie.

Jeżeli ktoś zbiera specjalne edycje konsol, to lepiej żeby już zaczął zbierać fundusze. Co do samego wyglądu, to na wizualizacji nie prezentuje się to jakoś wyjątkowo ładnie. To oczywiście kwestia gustu. A wam, podoba się takie złote PlayStation 5?

Źródło: PSU

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.