T-Mobile podwaja gigabajty w swojej ofercie Internetu na kartę. Oczywiście, jak to przystało na wszelkiego rodzaju promocje, są pewne warunki, które należy spełnić. Sama oferta jest także ograniczona czasowo, więc jeżeli ktoś planował zakup startera, to lepiej, żeby nie odkładał tego na później.

T-Mobile podwaja gigabajty

T-Mobile podwaja gigabajty
Fot. T-Mobile

Sama oferta, którą nazwano „2 razy więcej darmowych GB po doładowaniu” obowiązuje od dziś (22 lipca) do 30 września tego roku. Głównym warunkiem, który należy spełnić, by mieć dwa razy więcej gigabajtów, to kupienie oraz zarejestrowanie startera „Internet na kartę w T-Mobile z ofertą Darmowe GB po doładowaniu”. Oferta ma także dotyczyć tych użytkowników, którzy mieli już aktywowaną usługę na tym konkretnym starterze. Po aktywowaniu usługi dostaje się także 7 GB na start, które będzie można wykorzystać przez tydzień. Samo T-Mobile podwaja gigabajty już w momencie doładowania karty. Bonusy są zależne od tego, za ile takie doładowanie będzie wykonane.

Maksymalnie można dostać 111 GB za darmo, ale to wymaga doładowania karty za minimum 200 złotych. Wtedy też użytkownicy mają aż 150 dni na wykorzystanie bonus. Najmniejsza kwota doładowania (5-9 złotych) sprawia, że dostaje się darmowe 2 GB, a te będzie można wykorzystać w ciągu 30 dni. Szczegóły znajdziecie na załączonym do wpisu zdjęciu, gdzie dokładnie rozpisano, jakie bonus są dodawane i za jakie kwoty doładowań. Każde doładowanie wydłuża ważność konta o dodatkowe 31 dni.

Zobacz też: Mafia zapowiada się wybornie!

GB z doładowań kumulują się na koncie, a środki można przeznaczyć także na rozmowy, SMS-y, MMS-y czy dostęp do usług premium. Za minutę rozmowy zapłaci się 0,29 zł, za SMS 0,14 zł, MMS kosztuje 0,28 zł, a za megabajt danych trzeba uiścić 0,10 zł. Warto zapoznać się z regulaminem promocji, a ten znajdziecie na stronie T-Mobile.

Źródło: T-Mobile

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.