Obecnie Android i iOS to jedyne dwie główne platformy dla smartfonów. Nie oznacza to jednak, że to jedyni gracze na rynku. Trzecią siłą jest tu KaiOS. System ten kilkanaście lat temu mógłby uchodzić za prostszą odpowiedź na Symbiana, a telefony z nim byłyby określane jako smartfony. Dziś jednak takie określenie raczej do nich nie pasuje. To po prostu nieco bardziej zaawansowane proste telefony i to nie tylko ze względu na fizyczne klawisze, a naprawdę skromne możliwości.

KaiOS z Google Lens

KaiOS z Google Lens

To oznacza, że o ile można go nazwać trzecią siłą, tak trudno tu mówić o konkurencji dla wyżej wspomnianych platform. Jeśli ktoś używa KaiOS, to znaczy, że nie chce mieć smartfona, albo go na niego nie stać. Dlatego też bez większych obaw o wspieranie konkurenta Google inwestuje w tę platformę. Gigant nawet zainwestował w nią nawet 22 miliony dolarów. Jednak pieniądze to nie wszystko. Dzięki staraniom internetowego hegemona na KaiOS znajdziemy takie aplikacje jak YouTube, Asystent Google, czy Mapy Gogle. Teraz firma przynosi również wsparcie Google Lens dla tej budżetowej platformy.

Zobacz też: Nowa oferta Heyah 01 – subskrypcja i opłata co dwa miesiące, ale nie jest różowo

W poście na Google India Blog, firma oficjalnie potwierdziła dostępność Google Lens wbudowanego bezpośrednio w Google Assistant na telefonach KaiOS. Aby uzyskać do niego dostęp, użytkownicy będą musieli długo naciskać środkowy przycisk z ikoną mikrofonu, aby uruchomić Google Assistant i wybrać ikonę aparatu. Następnie użytkownicy mogą skierować aparat fotograficzny telefonu na dowolny tekst, aby przeczytać go na głos lub przetłumaczyć go na jeden z obsługiwanych języków. Oto ich lista:

  • Angielski
  • Hindi
  • Bengali
  • Telugu
  • Marathi
  • Tamil

Z czasem ma ona jednak ulec poszerzeniu. Oczywiście Google ma interes w takim działaniu. Dzięki wsparciu dla KaiOS może trafić ze swoimi usługami nawet do najbiedniejszych mieszkańców Kraju nad Gangesem.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.