Huawei chwali się świetnymi wynikami finansowymi oraz niesłabnącym zainteresowaniem ich produktami. Jednak blokada USA na pewno nie może przejść bez echa. Specjaliści w firmie dwoją się i troją, aby zachować odpowiednio wysoki poziom produktów, które nie mogą korzystać z pomocy amerykańskich firm. Co to może oznaczać dla serii Mate 40? Otóż tytułowy wybór układów MediaTeka do napędzania najlepszej rodziny urządzeń Huawei. Spokojnie, Kirin podobno nadal pozostaje, choć… nie wiadomo, czy dla nas.

MediaTek może napędzić Huawei Mate 40, ale w wybranych regionach – brzmi znajomo?

Jak to zazwyczaj bywa z plotkami, w każdej jest ziarnko prawdy. Otóż Huawei ma ograniczone możliwości produkcji układów scalonych, przez co podobno jest w stanie przygotować tylko 8 milionów procesorów Kirin 1000/1020 w 5 nm procesie technologicznym. Tym samym pojawiają się głosy, że Chińczycy pójdą drogą Samsunga i… zależnie od regionu będą oferować inny procesor.

Z racji, że Qualcomm to amerykańska firma, to pojawienie się Snapdragona 865+ odpada. Samsung niechętnie dzieli się swoimi podzespołami, więc wszystko wskazuje na MediaTeka. Tajwańczycy mają szykować odpowiednią jednostkę z litografią 5 nm, która mogłaby odpowiadać Kirinowi 1020/1000. To, co może niektórym się nie spodobać, to fakt, że układ od HiSilicon prawdopodobnie będzie na wyłączność dla Chin. W końcu rodzimy rynek najbardziej wspiera Huawei.

Zobacz też: Xiaomi startuje ze świetną promocją – Mi 10 i POCO F2 Pro taniej nawet o 700 złotych.

Niektórzy mogą już obawiać się tego, co przyniesie Huawei Mate 40. Inni wskazują, że firma może dla Mate 40 zostawić Kirina 990, a Mate 40 Pro napędzać nową jednostką. Jak ostatecznie firma postąpi? Musimy poczekać do premiery, która prawdopodobnie będzie miała miejsce we wrześniu. Do tego czasu i pierwszych testów ciężko wyrokować, czy współpraca z MediaTekiem wyjdzie na gorsze, czy na lepsze.

Źródło: Gizchina




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.