Zrezygnowanie przez Apple z architektury x86-64 na ARM odbiło się szerokim echem w świecie technologii. Właśnie zostało skomentowane przez byłego szefa Maca, Jean-Louis Gassée. Twierdzi on, że komputery z systemem Windows będą ostatecznie musiały przejść na procesory ARM. Stwierdził przy tym, że Microsoft będzie musiał przełączyć się na nowszy sprzęt lub pozostanie w tyle. No cóż, biorąc pod uwagę udziały Windowsa i Mac OS w rynku łatwo się nie zgodzić z jego słowami.

Były szef Mac – Windows musi przejść na ARM

Windows musi przejść na ARM

Gassée uważa, że niestandardowe procesory ARM firmy Apple zapewnią większą wydajność i lepszą żywotność baterii. Odnosi się z tym do wstępnych wyników układu Apple A12Z Bionic w tekście Geekbench. Były członek zarządu zauważa, że układ ten dostarcza dowodów na to, że przyszłe komputery Mac będą miały znacznie niższe TDP bez uszczerbku dla wydajności.

Według testów Geekbench wydajność A12Z odpowiada lub przewyższa mojego MacBooka Pro. Apple nie ujawnia TDP dla procesora A12Z, ale możemy polegać na danych pośrednich, czyli 18 W mocy wyjściowej zasilacza iPada Pro. To daje nam wyobrażenie o tym, czego możemy oczekiwać od procesorów w przyszłych Macach: Znacznie niższe TDP bez utraty mocy obliczeniowej.

Zobacz też: Honor 20 i Honor 20 Pro otrzymują aktualizację do Magic UI 3.1 (EMUI 10.1)

Dodał także, że konkurencja będzie musiała w końcu przestawić się na procesory ARM, aby zachować konkurencyjność.

Co zrobią Dell, HP, Asus i inni, jeśli Apple oferuje znacznie lepsze laptopy i komputery stacjonarne, a Microsoft nadal doskonali Windows na ARM? Aby móc konkurować, producenci komputerów osobistych będą musieli pójść w ich ślady. Przejdą na ARM, ponieważ Apple i Microsoft sprawią, że architektura x86 stanie się przestarzała.

Moja prywatna opinia w tej sprawie

Nie chcę się wymądrzać, ponieważ jestem tylko redaktorem na portalu technologicznym, a nie byłym szefem linii Mac od Apple. Jednak mam wrażenie, że Gassée nie rozumie rynku PC. Ludzie nie korzystają z Windowsa, bo go kochają. Większości nie interesuje nawet jaki procesor siedzi w ich sprzęcie. To na czym ludziom zależy to aplikacje: programy i gry, które są na Windowsie. Często bardzo stare i zapomniane. Użytkowników Windowsa nie interesują nowinki i zmiana dla samej zmiany. Dlatego Windows 7 wciąż jest tak popularny. Sprzęt ma działać i nie sprawiać problemów. A to, czy siedzi tam układ X86-64, ARM, czy też przysłowiowy diabeł z korbką większości użytkowników Windowsa zwyczajnie nie interesuje.

To po prostu użyteczny sprzęt domowy, podobnie jak pralka, lodówka czy kuchenka. Dlatego też Microsoft nie musi się śpieszyć, a wręcz nie powinien. Gdyby nagle zaczął wspierać jedynie ARM, to efekt tego stanu rzeczy byłby jeden: większość ludzi zostałaby na niewspieranym systemie i to na bardzo długie lata.

Źródło: Wccftech

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.