W czasach słusznie minionych, gdy producenci toczyli bezesnsowny wyścig na smukłość urządzenia, odbywało się to głównie kosztem baterii. W ten sposób taka, która zbliżała się do 3000 mAh, uchodziła za bardzo pojemną, natomiast 4000 mAh było spotykane tylko w powerbankach i tabletach. Na szczęście te czasy mamy już za sobą i 4000 mAh jest swoistym standardem, a dwa dni pracy na zasilaniu to dla wielu osób istne minimum. Co więcej, producenci wcale nie zamierzają się na tym zatrzymać, czego przykładem ma być nadchodzący smartfon Realme z baterią 6000 mAh.

Realme z baterią 6000 mAh

Realme z baterią 6000 mAh

Oczywiście trudno tu mówić o rewolucji. Na rynku są dostępne smartfony ze znacznie większymi bateriami. Chociaż te są bardzo ciężkie, przez co wiele osób uważa je za niepraktyczne. Jednak w samej klasie 6000 mAh dużo wcześniej swojego reprezentanta miał Samsung. Jego Galaxy M21, który dostał taki akumulator, okazał się sporym sukcesem w Indiach. I najprawdopodobniej to przekonało Realme do pójścia tą drogą. Dyrektor marketingu Realme Indonesia Palson Yi podzielił się grafiką, która wskazuje na zbliżającą się premierę smartfona Realme z baterią 6000 mAh. Plakat wskazywał tylko na to, że urządzenie będzie dostępne wkrótce. Jednak nie znajdziemy na nim konkretnej daty. Oczekiwanie nie powinno jednak trwać zbyt długo.

Zobacz też: Aktualizacja biblioteki Netflixa z ostatnich trzech dni – zobacz, co dodano, a co wkrótce zostanie usunięte

Warto dodać, że smartfon Realme spełniający to kryterium był już certyfikowany przez niemiecki TÜV Rheinland. Według niego typowa pojemność akumulatora w tym smartfonie ma wynosić 6000 mAh, natomiast minimalna 5860 mAh. Raczej nie ma szans, aby był to ten sam smartfon, który ma dostać szybkie ładowanie 121 W i to z dwóch powodów. Po pierwsze odpowiedzią na Galaxy M21 powinien być smartfon z podobnej półki cenowej. Po drugie bateria 6000 mAh źle by wypadała w czasie ładowania w porównaniu do konkurencji. W końcu nie pojemność, a czas ładowania gra tu kluczową kwestię. Możliwe jednak, że producent nas zaskoczy i dostaniemy smartfon z baterią godną średniego powerbanku, który naładujemy w mniej niż 30 minut.

Źródło: Gizmochina

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.