Mi Band 4 numerem jeden nie jest chyba zbyt wielkim zaskoczeniem. Xiaomi zdominowało rynek opasek sportowych i zrobiło to wyjątkowo szybko. Za rogiem już premiera kolejnej wersji, czyli Xiaomi Mi Band 5, ale poprzednia generacja dalej święci triumfy na świecie. Co zadecydowało o tak ogromnym sukcesie?

Mi Band 4 numerem jeden

W Polsce spodziewamy się zobaczyć nową wersję opaski już 15 lipca, czyli w najbliższą środę. Na ten dzień polski oddział firmy ma zaplanowane wydarzenie, gdzie zostaną zaprezentowane sprzęty Xiaomi Ecosystems. Jednym z nich będzie Mi Band 5, co jednak nie oznacza, że opaska z numerem 4 nagle zacznie się gorzej sprzedawać. Można podejrzewać, że niedługo pojawią się na nią promocyjne oferty, a sama cena ulegnie obniżeniu. Nie ma się co oszukiwać, to właśnie cena zadecydowała o tym, że Xiaomi ma teraz co świętować.

Mi Band 4 numerem jeden na świecie w ostatnim kwartale 2019 i pierwszym 2020 roku, to ogromny sukces. Firma podzieliła się danymi, które zebrało Canalys, a te odnoszą się do ilości wyprodukowanych i wysłanych w świat opasek. Pierwsze miejsce wśród producentów opasek sprawia, że firma może świętować i spokojnie przygotowywać się do światowej premiery Mi Band 5. Firma od 2014 roku do 2019 wysłała ponad 100 milionów opasek sportowych, więc sukces firmy jest niezaprzeczalny. Mi Band 4 przyniósł m.in. kolorowy wyświetlacz, a w chwili premiery kosztował dokładnie tyle samo, co Mi Band 3 (przynajmniej w Polsce). Nie dziwne, że urządzenie spotkało się z tak ogromnym zainteresowaniem. W samych Chinach sprzedało się milion sztuk w kilka dni po premierze.

Zobacz też: Samsung Galaxy Z Flip 5G na materiale wideo – jest na co czekać?

Xiaomi Mi Band 5 także przynosi zmiany, choć nie tak rewolucyjne, jak pomiędzy trzecią i czwartą generacją. Tutaj o sukcesie zadecyduje głównie cena. W Polsce nie wiadomo jeszcze, ile trzeba będzie za sprzęt zapłacić, ale prawdopodobnie będzie to mniej niż 200 złotych. O tym przekonamy się już w środę.

Źródło: Xioami Twitter

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.