Asus ZenFone 6 to jeden z moich ulubionych smartfonów poprzedniej generacji. Tajwańczycy pokazali, że można stworzyć niesamowicie ciekawy model, który nie idzie utartymi szlakami, mimo że mógłby. Bardzo dobre oprogramowanie, rewelacyjny akumulator, niska cena i… obracany aparat. Asus jako jeden z pierwszych pokazał, że można w ciekawy sposób podejść do tematu w pełni bezramkowych smartfonów, których wyświetlacze nie mają dziur i wycięć. Jak się zapowiada, ZenFone 7 i ZenFone 7 Pro również mają iść tą drogą.

Obracany aparat nadal ważny dla Asusa – ZenFone 7 i ZenFone 7 Pro

asus zenfone 6 7 obracany aparat

Asus ZenFone 6 zadebiutował 16 maja, więc Tajwańczycy ewidentnie nie spieszą się z premierą następcy. Mimo wszystko to nie oznacza, że firma zrezygnowała z tej serii. Wręcz przeciwnie – prawdopodobnie poznamy dwa modele, czyli ZenFone 7 i ZenFone 7 Pro. Nie wiemy zbyt wiele na ich temat, ale pierwsze plotki wskazują, że nie zabraknie obracanego aparatu. Co istotne, będzie ich więcej. ZenFone 6 stawiał na podstawową matrycę i dodatkową z szerokokątnym obiektywem. Gdzieniegdzie można było usłyszeć o braku teleobiektywu, który dzisiaj na pewno zdaje się standardem. Podobnie może być z wyświetlaczem, który może skrywać zatopiony czytnik linii papilarnych, a więc niewykluczone, że AMOLED zastąpi LCD.

Zobacz też: Samsung słyszy krzyk konsumentów – Galaxy S30 w ogóle bez Snapdragonów?

Oczywiście Asus teraz zapewne żyje premierą ROG Phone 3, czyli kolejnym, niesamowicie istotnym w portfolio smartfonem. Kto wie? Być może Tajwańczycy zdecydują się połączyć prezentacje i razem ujrzymy topowego średniaka, flagowca oraz propozycję dla graczy. Tak właśnie możemy rozpatrywać serię ZenFone 7, ale… poczekajmy na więcej szczegółów.

Źródło: Zenfone.org

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.