Quibi to nietypowy serwis streamingowy, który powstał w odpowiedzi na szybkie tempo życia w dzisiejszych czasach. W dużym skrócie chodzi o to, że treści dostępne na jego łamach można konsumować wyłącznie na smartfonach, a każdy materiał trwa mniej niż 10 minut. Co ciekawe, filmy i seriale można oglądać zarówno wertykalnie, jak i horyzontalnie. Platforma zadebiutowała w kwietniu, ale wygląda na to, że już wkrótce zakończy swoją działalność, bo traci użytkowników w błyskawicznym tempie.

Powolna śmierć Quibi – serwis radzi sobie bardzo źle

Quibi

Idea przyświecająca Quibi była bardzo ciekawa. Niestety serwis zadebiutował w najgorszym możliwym momencie, bo w samym środku pandemii koronawirusa, przez którą sporo osób przesiadło się na pracę zdalną. Taki obrót spraw niejako zrównał z ziemią sens istnienia tytułowego serwisu, który w pierwszych dniach od premiery przyciągnął do siebie około 910 tysięcy użytkowników. Co ważne, mowa tu o osobach, które skorzystały z bezpłatnego okresu próbnego. Po jego upływie z Quibi zostały tylko 72 tysiące osób, co przekłada się na współczynnik konwersji równy 8%.

Zobacz także: Quibi – wrażenia po tygodniu korzystania. Jak usługa wypada przy Netflix i HBO GO?

Podany wynik sam w sobie nie jest zły, bo np. ten osiągnięty przez Disney+ był niewiele większy (11%). Platforma Disneya w ogólnym rozrachunku poradziła sobie jednak znacznie lepiej, bo już w ciągu pierwszych trzech dni od debiutu serwisu z jego oferty skorzystało prawie 10 milionów osób. W kwietniu Disney+ miał ponad 50 milionów płacących subskrybentów, co jest znacznie lepszy wynikiem od Quibi, które niestety powoli umiera. Wydaje się być tylko kwestią czasu, aż serwis poinformuje o zakończeniu działalności. Formuła krótkich materiałów wideo dostępnych na smartfonach najwyraźniej nie jest tym, czego oczekują użytkownicy.

Źródło: The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kacper Kościański

Pasjonat nowych technologii, dobrych seriali i gier.