Rękawiczka do języka migowego, która potrafi go tłumaczyć na pismo oraz mowę, to projekt, o którym pisze się z przyjemnością. Dobrze wiedzieć, że takie innowacje powstają, bo to bardzo potrzebne rozwiązanie dla wielu osób. Mówimy tutaj o tłumaczeniu w czasie rzeczywistym, więc w ten sposób mogą znikać bariery w komunikacji. Jak działa rękawiczka i czy jest szansa, że trafi do sprzedaży?

Rękawiczka do języka migowego

Prototyp urządzenia już jest i co ciekawe, jego koszt to około 50 dolarów, czyli mniej więcej 200 złotych. Jeżeli sprzęt wejdzie do masowej produkcji (a miejmy nadzieję, tak się stanie), powinien być jeszcze tańszy. To pozwoli na faktycznie zniesienie barier w komunikacji między osobami, które na co dzień posługują się językiem migowym, a tymi, które go nie znają. Rękawiczka do języka migowego to dalej prototyp, ale jest realna szansa na to, że na tym się nie skończy.

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Samo działanie urządzenia jest proste. Rękawiczka wyposażona została w czujniki, które są czułe na impulsy elektryczne. Specjalną przędzę poprowadzono przez palce, które w momencie ruchu będą wysyłały impulsy do płytki umieszczonej na wierzchu rękawiczki. Tak zbierane sygnały są następnie wysyłane bezprzewodowo do smartfona, gdzie następuje proces tłumaczenia. Ten odbywa się w czasie rzeczywistym i jest w stanie „obsłużyć” do 60 znaków na minutę. Osoba głuchoniema może z takiej rękawiczki korzystać przez cały czas, a jej rozmówca będzie miał od razu na ekranie telefonu zapis rozmowy.

Zobacz też: Klimatyzator, który włożysz pod koszulkę.

Warto tutaj dodać, że projekt powstał w Stanach Zjednoczonych, więc na razie obsługuje tylko język migowy, który tam obowiązuje. Dla każdego języka występuje inny zestaw znaków. W przypadku wypuszczenia produktu na inne rynki musiałby jeszcze dojść zaimplementowanie kolejnych znaków. Projekt potrzebuje jeszcze kilku zmian i dalszego rozwoju, ale już teraz wygląda bardzo obiecująco. I miejmy nadzieję, że zostanie zrealizowany.

Źródło: EnGadget / YouTube




Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.