Od kilku ładnych lat układy graficzne z serii Nvidia MX królują w tańszych laptopach z dedykowanym układem graficznym. Ich wydajność jest stosunkowo niska. Plasuje się raczej w okolicach deskoptowego Nvidia GT 1030. Mowa tu więc o układach graficznych, których wydajność w najnowszych tytułach pozwala co najwyżej na rozgrywkę na minimalnych, często z obniżoną rozdzielczością, a i wtedy nie ma co liczyć na więcej niż 30-40 klatek obrazu na sekundę.

Nvidia MX traci sens

Nvidia MX traci sens

Oczywiście słabe układy graficzne w laptopach mają sens, chociażby przez wzgląd na zużycie energii. Jednak stosowanie tak mało wydajnych jednostek jako układów dedykowanych wynika jedynie z powodu niezwykle słabych układów graficznych Intela. Sytuacja ta ulega jednak zmianie. Niebiescy postanowili wziąć się w garść i — podobnie jak zrobiło to AMD — sprawić, że ich zintegrowane z procesorem układy do przetwarzania grafiki zaoferują znacznie wyższą wydajność. 

Zobacz też: [Sprzed dekady] Nokia uśmierca Symbiana, Android na HTC HD2

Nadchodzące procesory mobilne Intel Tiger Lake będą pierwszymi, które zaprezentują platformę Xe GPU. Wynik testu OpenCL Geekbench pokazuje, że Core i7-1165G7 osiąga imponujący wynik 59 845 punktów. To stawia go w bezpośredniej konkurencji z najlepszymi w tym segmencie procesorami Nvidii oraz APU od AMD. Pod względem surowej mocy grafika z Core i7-1165G7 bije średni wynik Nvidii MX350 o ~17%. I to przy podobnym poborze energii i ilości generowanego ciepła. To oznacza, że GeForce MX350, czyli najwydajniejszy członek budżetowej linii GPU dla laptopów od Nvidii przegrywa ze zintegrowanym układem Intela. Co więcej, układ graficzny Zielonych przegrywa także ze zintegrowaną grafiką Vega zastosowaną w laptopowym APU od AMD w serii Ryzen 4000. 

Zobacz też: Smartfon do 900 zł – co wybrać?

To natomiast oznacza, że teoretycznie Nvidia nie ma już czego szukać w tej półce cenowej. W końcu zakup procesora ze zintegrowaną grafiką jest tańszy niż osobnego procesora i układu graficznego. Kolejnym atutem jest fakt, że płyta główna w takim laptopie może być prostsza i zauważalnie mniejsza. Podobnie z resztą jak układ chłodzenia, który nie musi już obejmować procesora graficznego i CPU, a po prostu płytkę, na której znajdują się oba. To wpłynie natomiast pozytywnie zarówno na wagę i wymiary urządzenia, jak i na jego kulturę pracy. To oczywiście nie oznacza, że Nvidia straci rynek laptopowy. Jej droższe układy, spoza serii MX wciąż będą niezastąpione, a jedynym konkurentem tam pozostaną mobilne Radeony od AMD. Po prostu Zieloni stracą rynek tych tańszych laptopów.

Źródło: TechSpot

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.