Zegarki z systemem Wear OS, dawniej znanym jako Android Wear, nigdy nie miały łatwego życia. W tym przypadku Apple po prostu zrobiło to lepiej i inteligentne zegarki od konkurencji wypadały po prostu biednie. Z biegiem czasu Google udoskonaliło oprogramowanie, jednak to do szybkiego działania wciąż potrzebuje sensownej wydajności połączonej z energooszczędną platformą. Qualcomm właśnie zaprezentował swoje najnowsze procesory dla inteligentnych zegarków. Czy to wystarczy, aby odwrócić dość nieciekawą sytuację dla platformy Google na tym rynku?

Snapdragon Wear 4100 i Wear 4100+

Snapdragon Wear 4100

Mowa tu o układach Snapdragon Wear 4100 i Snapdragon Wear 4100+, które są pierwszą znaczącą zmianą od lat. Pierwsze plotki na ich temat pojawiły się już w zeszłym roku. Miały one nosić nazwę Wear 3300 i Wear 3300+. Warto tu podkreślić, że dwie poprzednie generacje były praktycznie identyczne. Tutaj natomiast widać, że mamy do czynienia z zupełnie nowymi procesorami. Producent w końcu zrezygnował z 32-bitowej architektury ARMv7 i w końcu zdecydował się zaoferować 64-bitowe układy zgodne z ARMv8. W ten sposób rdzenie Cortex A7, których miejsce od dawna powinno być w muzeum odeszły do historii. Zamiast nich dostaliśmy cztery rdzenie Cortex A53. To duża zmiana na lepsze, szkoda jednak, że producent nie postawił na nowsze Cortex A55. Znacznej poprawie uległ także proces technologiczny. Żegnajcie prądożerne 28 nm. Witaj procesie 12 nm, który dysponujesz mniejszym apetytem na moc! Chociaż szkoda, że Qualcomm i tu nie pokusił się o proces przynajmniej 8 nm. Smartwatche i tak są drogie, więc nieco droższy procesor niewiele by zmienił, a dłuższy czas pracy na baterii to w tym przypadku kwestia kluczowa.

Zobacz też: Wyświetlacz 90 Hz lepszy od 120 Hz? Tak twierdzi Samsung

Oczywiście wyższa wydajność i niższe zużycie energii to nie wszystkie nowości. Procesory z serii Snapdragon Wear 4100 oferują również bogatszy tryb śledzenia otoczenia. Poprawia on śledzenie snu, tętna. Dodatkowo zwiększa możliwości haptycznego sprzężenia zwrotnego. Czyli mówiąc po ludzku: zegarek będzie się lepiej z nami komunikował wibracjami. Dodatkowo wspierają one łączność LTE. Czym więc model z plusem i bez się różnią? Wbrew pozorom nie jest to kwestia taktowania zegarów. Chodzi tu o koprocesor QCC1110, który może zastąpić w pracy główny układ w trakcie zmniejszonej aktywności. W ten sposób umożliwia ciągłe śledzenie aktywności przy minimalnym apetycie na energię. Pierwsze smartwatche w nie wyposażone mają się pojawić już w tym miesiącu.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.