Wyciszanie wideo w Google Photos można było do tej pory zrobić np. poprzez wyciszenie dźwięków w telefonie. Teraz u niektórych użytkowników zaczęła pojawiać się ikonka „mute” od razu przy materiale wideo. To niewielka zmiana, ale potrzebna i to aż dziwne, że Google do tej pory o niej nie pomyślał. Widać przyszła pora na zmiany, a to jedna z nich.

Wyciszanie wideo w Google Photos

Wyciszanie wideo w Google Photos
Fot. Po prawej widać ikonę wyciszania / Android Police

Aplikacja Google Photos się zmienia. Ostatnio Google postanowiło odświeżyć logo aplikacji i nadało mu inny, bardziej obły kształt. To jedna ze zmian, której część użytkowników może nawet nie zauważyć. Wszak kolorystyka i ogólny kształt pozostał bez zmian. Podobnie może wyglądać sytuacja z przyciskiem, który pozwala na automatyczne wyciszenie materiału wideo z poziomu aplikacji. Do tej pory nie było to możliwe, ale teraz niektórzy użytkownicy mogą zobaczyć ikonę „mute” przy pasku postępu.

Kliknięcie ikony sprawia, że dźwięk zostaje wyciszony, a powtórne dotknięcie przywraca go do poprzedniego poziomu. Mała rzecz, a cieszy. Przynajmniej będzie cieszyła w niedalekiej przyszłości, bo funkcja nie pojawiła się jeszcze u wszystkich użytkowników. Szkoda, że Google tak długo zwlekało z tym, by wprowadzić możliwość wyciszania filmów z poziomu aplikacji. Część z użytkowników zapewne ucieszy się z nowości, a cała reszta i tak pewnie ma wiecznie wyciszone dźwięki w smartfonie i nawet nie zauważy różnicy.

Zobacz też: Code SYN – chińska odpowiedź na Cyberpunk 2077

Wyciszanie wideo w Google Photos powinno pojawić się u wszystkich już niebawem. Trudno powiedzieć, kiedy to dokładnie nastąpi. U niektórych użytkowników nie pojawiło się jeszcze nawet nowe logo Google Photos, więc niewykluczone, że trzeba będzie na to sporo poczekać.

Źródło: Android Police

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.