Bojkot Facebooka przez kolejne firmy staje się coraz popularniejszą formą sprzeciwu. Wielkie korporacje postanowiły wstrzymać swoje kampanie reklamowe na platformie, a tym samym niejako przyczyniają się do zmniejszenia zarobków Facebooka. I nie mówimy tutaj o małych firmach, ale o ogromnych korporacjach, które na swoje reklamy musiały wydawać miliony miesięcznie.

Bojkot Facebooka – o co chodzi?

bojkot Facebook przez kolejne firmy
Fot. PixaBay

Dziś dowiedzieliśmy się, że Coca-Cola jest kolejną firmą, która przez miesiąc nie będzie reklamowa swoich produktów na platformie. Tym samym dołączyła m.in. do Hondy, Liptona, Hershey czy Dove. To niejedne firmy, które postanowiły wstrzymać się z wypuszczaniem swoich kampanii reklamowych na Facebooku. Łącznie jest ich ponad 120, a jak widać, z każdym dniem pojawiają się kolejne, które dołączają do protestu. Czemu taki bojkot Facebooka w ogóle powstał?

Ma to związek z tym, że w przeszłości Facebook pozwalał na reklamowanie… wszystkiego. Można było natknąć się nawet na reklamy, które zawierały ślady rasizmu. W obliczu zdarzeń, które ostatnio wstrząsnęły Stanami Zjednoczonymi (zabójstwo czarnoskórego mężczyzny przez policjanta), taka akcja musiała prędzej czy później dojść do skutku. Nie wiadomo, jak to odbije się na finansach platformy, ale Facebook może odczuć brak tak poważnych klientów. Nawet jeżeli mówimy tylko o miesiącu.

Zobacz też: iPhone 12 bez ładowarki w zestawie?

Facebook poczynił już jednak kroki ku temu, by „oczyścić” swoje serwisy z rasistowskich treści czy takich, które łamią prawa cywilne. Usunięto około 250 profili, które powiązane były z rasizmem. Zmianie mają ulec polityki publikowania reklam, a algorytmy Sztucznej Inteligencji ponoć o wiele łatwiej wyłapują już mowę nienawiści. Jak widać, to jednak za mało dla dużych korporacji, by dalej powierzać Facebookowi ich pieniądze. Wygląda na to, że w najbliższym czasie na Facebooku zobaczymy trochę mniej reklam, niż zazwyczaj.

Źródło: EnGadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.