Microsoft zamyka sklepy, które miał rozsiane po całym globie. Teraz cały biznes ma przenieść się na strony internetowe firmy, choć produkty Microsoftu dalej będzie można kupować w niektórych sklepach. Co ciekawe, zamknięcie fizycznych sklepów producenta nie jest ponoć spowodowane sytuacją związaną z koronawirusem.

Microsoft zamyka sklepy

Microsoft zamyka sklepy
Fot. Microsoft

Dlaczego więc Microsoft zamyka sklepy na całym świecie, jeżeli powodem nie jest pandemia wirusa? Podobno do tego ruchu firma przygotowywała się już od dłuższego czasu. Ma to przynieść oszczędności na poziomie 450 milionów dolarów na koniec lipca tego roku, co nie jest małą kwotą. Osoby odpowiedzialne za sprzedaż, mają wykorzystywać teraz swoje zdolności w sprzedaży przez Internet, choć nie powiedziano, czy dotyczy to wszystkich zatrudnionych w sklepach firmy. Prawdopodobnie nie, ale w takiej sytuacji można się było tego spodziewać.

Cztery miejsca zostaną przekształcone w specjalne centra, gdzie będzie można poznawać produkty firmy, ale nie będzie można ich kupić. Takie miejsca pojawią się w Nowym Jorku, Londynie, Sydney oraz Redmond, czyli samej siedzibie Microsoftu. Decyzja o całkowitym wycofaniu się z fizycznych placówek nie dziwi. Microsoft twierdzi, że dociera miesięcznie do 1,2 miliarda klientów miesięcznie na 190 rynkach. I to wszystko tylko z wykorzystaniem witryn internetowych. Widać utrzymywanie placówek dłużej się już nie kalkulowało. Teraz kiedy do tego doszedł jeszcze koronawirus, taka decyzja była tylko kwestią czasu, choć nie on był głównym jej powodem.

Zobacz też: Google zapłaci za artykuły, które są za paywallem

Produkty firmy dalej będzie można kupować, ale już nie w specjalnych placówkach firmy, tylko np. w marketach czy od autoryzowanych sprzedawców. Dla pracowników obsługujących sieciową wersję sklepu nastał ważny dzień. Teraz to na ich barkach będzie spoczywało to, żeby klienci firmy byli zadowoleni. I to wcale nie takie łatwe zadanie.

Źródło: Microsoft / PhoneArena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.