W zeszłym roku firma LG zdołała wyróżnić swoją pierwszą parę prawdziwych bezprzewodowych słuchawek poprzez dodanie zabójczego dla zarazków światła UV do futerału ładującego. Funkcjonalność ta była jedynie ciekawostką. Jednak z powodu pandemii stała się ona czymś, co wiele osób zaczęło traktować niezwykle poważnie. W końcu ile razy będąc w sklepie, dotykamy naszych słuchawek rękami, które powinniśmy zaraz potem odkazić, a najlepiej dokładnie umyć?

LG Tone Free FN6 i FN4

LG Tone Free FN6

LG wydało także tańszy wariant słuchawek, które zostały pozbawione funkcji zabijającej bakterie. Te noszą nazwę LG Tone Free FN4 i zostały wycenione na około 500 PLN. Model FN6 kosztuje już około 750 PLN, a jedyną różnicą między nimi jest właśnie wbudowana lampa UV. Według zapewnień producenta pozwala ona na wyeliminowanie nawet do 99% bakterii E. coli i S. aureus. Jednak tylko jeśli wytrzemy wcześniej wkładki z woskowiny. Jeśli chodzi o same słuchawki, LG wprowadziło nową konstrukcję kanału, która sprawia, że uaktualnione modele są wygodniejsze w użyciu i pewniej leżą w uchu. Jest to dość istotna kwestia w przypadku słuchawek, które po wypadnięciu nie zatrzymają się na kablu. 

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Zobacz też: To dobrze, że Cyberpunk 2077 pojawi się później – korzyść dla wszystkich

Na jednym ładowaniu, oba zestawy zapewniają około sześciu godzin odtwarzania. Ich futerały mogą dostarczyć energię na kolejne 18 godzin muzyki. To oznacza, że wersja FN6 ma zintegrowaną większą baterię w nim tak, aby zapewnić jeszcze zasilanie lampie UV. Warto dodać, że słuchawki te nie mają aktywnej funkcji redukcji szumów (ANC). Biorąc pod uwagę ich cenę, to jest to już pewne niedopatrzenie. Miłym dodatkiem jest natomiast tryb dźwięku otoczenia, dzięki któremu będziemy słyszeć co się dzieje dookoła. Dotykowe elementy po bokach obu słuchawek umożliwiają sterowanie odtwarzaniem, a także regulację głośności. Obsługiwany jest także Asystent Google oraz Siri. Obydwie słuchawki mają również certyfikat IPX4 chroniący przed rozpryskującą się wodą, deszczem i potem.

Źródło: Gizmochina

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.