Nowa wersja Galaxy S20+ BTS Edition pojawiła się w przedsprzedaży i niektórym wielbicielom muzyki może się spodobać. Wprawdzie sprzęt nie różni się niczym od normalnej wersji, jeżeli chodzi o same podzespoły, ale za to jak wygląda. No dobra, wygląda w miarę normalnie, ale reklamowany jest przez zespół, który na świecie ma miliony fanów.

Nowa wersja Galaxy S20+ BTS Edition

Samsung Galaxy S20+ BTS Edition
Samsung Galaxy S20+ BTS Edition

Jeżeli ktoś liczył na to, że nowa wersja Galaxy S20+ będzie wyposażona w procesor od Qualcomm, to niestety nie mamy dobrych wiadomości. Smartfon jest dokładnie tak samo wyposażony, jak inne modele, które można kupić w Polsce. Na dole wpisu znajdziecie specyfikację urządzenia, a teraz przejdźmy do tego, czym ono faktycznie różni się od normalnej wersji. Najprostszą odpowiedzią będzie wygląd. Samsung Galaxy S20+ BTS Edition ma różowe wykończenie, a na wysepce z aparatami umieszczono jeszcze małe serduszko. I to właściwie tyle, jeżeli chodzi o zmiany zewnętrzne. Jeżeli ktoś zdecyduje się na etui, to widoczne będzie zapewne tylko serduszko na wysepce z aparatami.

Do tego dochodzą jeszcze motywy, które zainspirowane zostały zespołem BTS, który pochodzi z Korei Południowej i ponoć jest wyjątkowo popularny. Jak widać, nie tylko w samej Korei, bo inaczej Samsung nie wypuszczałby takiego modelu w Polsce. Ile trzeba za niego zapłacić? Cóż, tutaj trzeba przygotować się na solidny wydatek, bo model BTS Edition w wersji 4 G i ze 128 GB na dane, kosztuje 4799 złotych. Równo 400 złotych więcej, niż standardowa edycja. Fani pewnie zapłacą.

Zobacz też: Nowa funkcja w Chrome na Androida

Specyfikacja Samsung Galaxy S20+

  • Wyświetlacz: przekątna 6,7 cala, Quad HD+, Dynamic AMOLED
  • Procesor: Exynos 990
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Pamięć Flash: 128 GB
  • Aparat front: 10 Mpix (F2.2)
  • Aparaty tył: 12 Mpix (F2.2), 12 Mpix (F1.8), 64 Mpix (F2.0)
  • Akumulator: 4500 mAh
  • Wymiary: 161.9 x 73.7 x 7.8 mm
  • Waga: 186 g

Źródło: Samsung

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.