Facebook usuwa reklamy Trumpa, które zawierały symbole nawiązujące do tych, używanych przez nazistów podczas Drugiej Wojny Światowej. Łącznie z serwisu zniknęło około 80 tego typu postów, gdzie dopatrzono się uchybień. Same posty nawiązywały do zamieszek, które odbywają się w Stanach Zjednoczonych, ale umieszczona tam grafika dość jasno pokazywała, że ktoś ze sztabu prezydenta nie odrobił pracy domowej.

Facebook usuwa reklamy Trumpa

Sam fakt, że Facebook usuwa reklamy Trumpa ze swojego serwisu, raczej niewiele zmieni w polityce prowadzonej przez sztab prezydenta Stanów Zjednoczonych. Powiedzmy może, o jaki symbol chodzi. W kampanii reklamowej wykorzystano grafikę z odwróconym trójkątem równoramiennym w kolorze czerwonym. Taki symbol wykorzystywany był w obozach śmierci, a oznaczani nim byli więźniowie polityczni, socjaliści, komuniści oraz ci, którzy ratowali Żydów od zagłady. Nie dziwne więc, że Facebook zareagował na wpisy i je usunął.

Sam symbol nie jest może szeroko rozpoznawalny. Na pewno nie tak, jak jego żółty odpowiednik, ale osoby odpowiedzialne za kampanię, powinny wcześniej to sprawdzić. Szczególnie że pozostałe grafiki, które były umieszczane w postach, były już innego rodzaju. Widać na nich było m.in. znak STOP czy wykrzyknik na żółtym tle. W samej treści pisano o zamieszkach oraz o tym, że każdy Amerykanin powinien czuć się bezpiecznie w swoim kraju. To nie pierwsza tego typu wpadka, która związana jest z prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Zobacz też: Ciemny motyw w nowych aplikacjach Google już niebawem.

Niedawno Twitter ukrył wiadomość, którą napisał na swoim profilu Trump. Wtedy prezydent także nawiązywał do zamieszek, a z jego wypowiedzi dało się wywnioskować, że jest za tym, by używać siły czy nawet strzelać do protestujących. Portale społecznościowe wyraźnie nie sprzyjają Trumpowi, ale zarówno on, jak i jego sztab, chyba nie zwraca na to uwagi. Wątpliwe jest to, by przeproszono za grafikę, która znalazła się w postach.

Źródło: Twitter / The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.