Vivo ewidentnie miało chrapkę na zaistnienie w Europie. Niestety pandemia pokrzyżowała te plany, ale to nie oznacza, że firma nie jest już zainteresowana Starym Kontynentem. W końcu lada chwila być może ponownie usłyszymy o vivo w Polsce. Tym samym warto poznawać portfolio firmy. Szczególnie że co chwilę ma miejsce ciekawa premiera. Teraz do wachlarza urządzeń producenta dołącza vivo V19 Neo. Tym samym seria V19 zyskała nowego reprezentanta.

Premiera Vivo V19 Neo – specyfikacja, wygląd i cena

Dopisek Neo oznacza słabszą odmianę w nomenklaturze vivo. Tym sposobem vivo V19 Neo to smartfon, który… jest bardzo pomieszany. Jednak o tym za chwilę. Poznajcie jego specyfikację techniczną:

  • 6,44-calowy wyświetlacz Super AMOLED FullHD+
    • rozdzielczość: 2400×1080 (20:9, 409 ppi)
  • układ Snapdragon 675
  • 8 GB RAM
  • 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (UFS 2.1 +MicroSDXC)
  • aparaty:
    • przód: 32 MPx (f/2.5)
    • tył: 48 MPx (F/1.8, PDAF), 8 MPx (f/2.2, szerokokątny), 2 MPx (F/2.4, makro), 2 MPx (f/2.4, czujnik głębi)
  • akumulator o pojemności 4500 mAh (szybkie ładowanie 18 W)
  • USB-C (2.0), radio FM, Bluetooth 5.0, czytnik linii papilarnych w ekranie, DualSIM
  • Android 10 (Funtouch 10.0)
  • wymiary: 159 x 74,2 x 8,5 mm
  • waga: 176 g

Całość została zamknięta w obudowie wykonanej z tworzyw sztucznych. Jedynie na froncie trafiło szkło Gorilla Glass, choć nie wiemy, której dokładnie generacji. Vivo V19 Neo został wyceniony na 1450 złotych w Filipinach, co nie jest świetną okazją.

Zobacz też: Asystent Google i smart home to coraz lepsze połączenie.

Mimo wszystko vivo V19 Neo to tak naprawdę vivo V19 z Indonezji lub vivo V17 z… zeszłego roku. Takie małe zamieszanie w portfolio jeszcze nikomu nie wyszło na złe, prawda? Niemniej moja rada – im mniej niejasności, tym lepiej dla konsumenta. Co prawda na lokalnych rynkach tego nie widać, ale w świecie Internetu łatwo o pomyłkę.

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.