Samsung Galaxy S20 Lite jeszcze fizycznie nie zobaczymy, ale pojawiły się pierwsze informacje o tym, że takowy model powstaje. Co więcej, prawdopodobnie na jego pokładzie w wersji dla Europy, nie zobaczymy Exynosa, a Snapdragona. To byłaby dobra wiadomość dla wszystkich tych, którzy życzyli sobie podobnej wersji od samego początku. Co już wiemy o sprzęcie i kiedy możemy się go spodziewać?

Samsung Galaxy S20 Lite

Samsung Galaxy S20 Lite przecieki
Fot. Samsung Galaxy S10 Lite

Samsung zdecydował się na wypuszczenie modelu Lite z poprzedniej generacji (S10), sporo po premierze flagowców z tego rocznika. Tańszy smartfon mógł przypaść do gustu tym użytkownikom, którzy szukali dobrego modelu od konkretnego producenta, ale nie mieli tyle pieniędzy, ile ten życzył sobie za pełnoprawnego flagowca. To dobra strategia, bo pozwala na to, by dojść do użytkowników, którzy wcześniej mogli wahać się z zakupem sprzętu. Teraz wygląda na to, że nowa seria także doczeka się odpowiednika Lite.

Samsung Galaxy S20 Lite lub Samsung Galaxy S20 Fan Edition, ma być właśnie rozwijany przez producenta. Tak przynajmniej donosi SamMobile, który dotarł do numerów produkcyjnych urządzenia. Nowy smartfon pojawić ma się w dwóch wersjach – na rynek USA (SM-G781) oraz na pozostałe (SM-G780).  O ile wersja G781 ma posiadać modem 5G, to już ta druga pojawi się w wariancie z nim na pokładzie i bez. Ponoć sam sprzęt pojawić ma się w wersji ze 128 GB dyskiem, ale o wiele ciekawsze jest to, jaki będzie miał procesor.

Zobacz też: Rozmiar PlayStation 5 może być problemem

Galaxy S10 Lite wyposażono w Snapdragona i wszystko wskazuje na to, że Samsung Galaxy S20 Lite także dostanie taki procesor. Niewykluczone, że będzie to Snapdragon 865. Zapewne jeszcze chwilę poczekamy na to, aż Samsung zdecyduje się ogłosić to, że planuje kolejne urządzenie. Przed nami przecież premiera serii Note, więc firma ma się teraz na czym skupiać.

Źródło: SamMobile

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.