Niedawne informacje zdradziły, że Samsung Electronics testuje panele OLED firmy BOE jako przystępną cenowo alternatywę dla własnych ekranów tego typu. Miały one nawet trafić do niektórych modeli z serii Galaxy S21 w przyszłym roku. Okazuje się jednak, że plany te ulegną zmianie. Wszystko przez to, że Samsung zdaje się niezadowolony z tego, co oferują ekrany produkowane przez chińskiego giganta.

Samsung Galaxy S21 bez BOE

Samsung Galaxy S21 bez BOE

Według najnowszych informacji panele OLED od BOE podczas procesu testowania przez Samsunga nie spełniły wymagań producenta. Co więcej, przeciek sugeruje, że zawiodły one już na pierwszym, wstępnym etapie procedury badawczej koreańskiego giganta. Warto tu dodać, że niedawno pojawiły się informacje, iż firma ma dostarczyć Samsungowi 6,67-calowe ekrany z częstotliwością odświeżania 90 Hz. Nowe informacje wskazują, że najprawdopodobniej nie dojdzie do współpracy pomiędzy firmami. Oczywiście ktoś bardziej podejrzliwy mógłby stwierdzić, że w ten sposób Samsung próbuje zdyskredytować swojego konkurenta na rynku ekranów OLED do smartfonów. 

Zobacz też: Samsung Galaxy Note9 dostaje aktualizację do One UI 2.1

Sęk w tym, że podobny rezultat przyniosły testy tych paneli dla iPhone 12. Apple początkowo zakładało, że jego nowe smartfony wykorzystają w dużej mierze panele od LG i BOE. Wszystko po to, aby ograniczyć zależność od Samsunga pod tym względem. Amerykański producent miał więc spore nadzieje względem współpracy z chińczykami i naprawdę trudno byłoby mu zarzucić nieuczciwe zagrania pod tym względem. Wiele więc wskazuje na to, że ekrany OLED od BOE są po prostu miernej jakości. Mimo wszystko nie zapominajmy, że zarówno kwestia testów Apple, jak i Samsunga to jak na razie plotki. Możliwe więc, że ktoś po prostu rozsiewa fałszywe informacje na ten temat.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.