Wśród ludzi, którzy pracują w trudnych warunkach, istnieją trzy szkoły doboru smartfonów roboczych. Niektórzy kupują zwykłego smartfona i używają go w normalny sposób, aż im nie padnie, co zwykle ma miejsce po kilku miesiącach, chociaż są od tego wyjątki. Inni decydują się na konstrukcje pancerne, które zniosą o wiele więcej, jednak wciąż nie wszystko. Nie brakuje także osób, które do pracy kupują smartfony budżetowe, ponieważ wychodzą z założenia, że szkoda im pieniędzy, a smartfon i tak w końcu padnie. Ulefone Armor X7 Pro to smartfon, który pozwoli obrać dwie ostatnie filozofie jednocześnie. A jednocześnie ulepszona wersja Armor X7 tej firmy.

Ulefone Armor X7 Pro

Ulefone Armor X7 Pro

Mowa tu bowiem o pancernym budżetowcu. Oczywiście takich urządzeń na rynku nie brakuje, jednak w tym przypadku dostajemy dodatkowo wsparcie dla płatności NFC. Skoro jednak mowa o smartfonie budżetowym, to warto zwrócić uwagę na jego cenę. Ta wynosi 129,99 USD. Daje to nam więc jakieś 511 PLN. Do 14 czerwca można go kupić za 89,99, czyli równowartości 315 PLN. Jednak tak naprawdę Ulefone Armor X7 Pro jest naprawdę nieźle wyposażony i w tej cenie wyglądałby przyzwoicie, nawet gdyby nie był pancerny. 

Zobacz też: Dokumenty Google z wieloma udogodnieniami dla trybu offline

  • 5-calowy wyświetlacz IPS 
    • rozdzielczość: 1280 × 720
    • proporcje: 16: 9
    • częstotliwość odświeżania 60 Hz
  • układ MediaTek Helio A20
    • litografia: 12 nm
    • CPU: 4× Arm Cortex-A53 (1,8 GHz)
    • GPU: PowerVR GE8300 (550 MHz)
  • 4 GB RAM
  • 32 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
  • aparaty:
    • przód: 5 MPx
  • tył:
    • 13 MPx
  • akumulator o pojemności 4000 mAh
    • ładowanie 5 W
  • Normy odporności:
    • IP68, IEC standard 60529, IP69K, 60529MIL-STD-810G
  • Dual SIM 4G, Bluetooth 5, microUSB, GPS, GLONASS, Galileo, cyfrowy kompas, radio FM, Jack 3.5 mm, NFC z obsługą Google Pay
  • Android 10 

Oczywiście, zastosowany procesor jest stosunkowo słaby. Jednak przy obsłudze pojedynczych aplikacji powinien on spokojnie dawać sobie radę. Tym, co najbardziej martwi w tej konstrukcji, jest szybkość ładowania. Producent mógłby jednak pokusić się o zaoferowanie mocy przynajmniej do 10 W. Przy tak niskiej mocy uzupełnienie baterii będzie bardzo powolne, nie ma więc mowy o szybkim podładowaniu smartfona.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.