Siły Kosmiczne to nowy serial, który można już od jakiegoś czasu oglądać na Netflix. To jednak też nazwa sił zbrojnych w Stanach Zjednoczonych, które zostały powołane do życia, zanim powstał serial. Ten zresztą powstał, by częściowo nabijać się z tego, co rząd USA stworzył. Nikt chyba jednak nie podejrzewał, że Netflix wyprzedzi rząd w tym, by… zarejestrować znak towarowy.

Siły Kosmiczne wyprzedzają USA

Do bardzo ciekawej sytuacji doszło w Stanach Zjednoczonych, gdzie siły zbrojne zostały wyprzedzone przez platformę streamingową. To bowiem Netflix zdążył zarejestrować znak towarowy Space Force i zgodnie z prawem, może się nim posługiwać. Nie tylko na terytorium USA, ale także w Europie czy Meksyku. Mogłoby się wydawać, że rząd Stanów Zjednoczonych potrafi zadbać o swoje interesy. Wygląda na to, że tym razem ktoś „zaspał”. Netflix swój wniosek złożył bowiem jeszcze w 2019 roku, a wojsko dopiero w 2020. W świetle prawa racja jest po stronie Netflixa, ale wojsko USA zdaje się tym nie przejmować i nie widzi konfliktu interesów. Przynajmniej na razie.

Same Siły Kosmiczne, czyli serial, który zaliczył swój debiut niedawno na Netflix, inspirowane były decyzją Stanów Zjednoczonych o powołaniu nowej jednostki. Pomysł został podchwycony przez Grega Danielsa oraz Steve’a Carrela, czyli osoby mocno związane z The Office. Zresztą da się znaleźć trochę podobieństw między tymi produkcjami. Jednak sam serial dość mocno podzielił publiczność. Część z widzów stwierdziła, że serial zbyt wolno się rozwija i nie jest tak zabawny, jak się tego spodziewali.

Zobacz też: Garść nowości o Cyberpunk 2077

Jednak Siły Kosmiczne to duży sukces. W wielu krajach na całym świecie znajdował się na listach najchętniej odtwarzanych produkcji na platformie. Teraz kiedy Netflix zarejestrował znak towarowy i wyprzedził tym samym USA, szum wokół serialu zrobił się jeszcze większy. Możemy więc spodziewać się drugiego sezonu, choć oficjalnie tego jeszcze nie potwierdzono.

Źródło: Hollywood Reporter

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.