Gboard to zdecydowanie jedna z lepszych i bardziej popularnych aplikacji na Androida od Google. Kiedyś ogromną popularnością cieszyły się różnorakie klawiatury, a dzisiaj? Najczęściej zostajemy przy tym, co oferuje sam producent. Większość z nich stawia właśnie na propozycje od Amerykanów, niektórzy wybierają Swifta, a jeszcze inni starają się rozwijać własne klawiatury. Tymczasem Gboard ma jeszcze bardziej zachęcać do siebie za sprawą dedykowanego paska z emoji, który pojawił się w najnowszej wersji testowej programu.

Często używasz emoji? Gboard przychodzi z pomocą i dedykowanym paskiem

gboard pasek emoji

Niegdyś Gboard był przede wszystkim doceniany za prostotę. Z czasem na liście zalet pojawiła się kompleksowa integracja z innymi usługami Google. Dzisiaj już pojawiają się głosy, że Amerykanie zaczynają niepotrzebnie przeładowywać swój program. Niemniej skrót w postaci dedykowanego paska z emoji wydaje się czymś, czego brakowało. Dotychczas dostawaliśmy wyłącznie propozycje na podstawie tego, co aktualnie piszemy lub mogliśmy zamienić klawisze właśnie na język obrazkowy. Uspokajam przeciwników emoji – pasek można schować, aczkolwiek ten będzie przedstawiał najczęściej wybierane przez użytkowników obrazki. Co ciekawe, obecnie pasek jest wspierany wyłącznie przez Wiadomości Google, które w coraz większej liczbie państw są kompatybilne z RCS – w tym także w Polsce. Jednak to zapewne wynika z faktu, że mówimy o wersji testowej aplikacji. Docelowa nie powinna posiadać tego ograniczenia.

Zobacz też: Co powiecie na składanego Xiaomi w stylu Huawei?

Naturalnie sam pasek emoji w Gboard został odkryty dużo wcześniej poprzez rewizję kodu starszych wersji aplikacji. Pojawienie się go w wersji testowej to ostatni krok przed tym, aby każdy mógł skorzystać z tego dobrodziejstwa. Jeśli jednak nie chcecie czekać, to klawiaturę Google w tym wydaniu znajdziecie za darmo w Sklepie Play.

Źródło: 9to5google

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.