Jedną z największych wad Androida jest jego fragmentacja. Nie pozwala ona programistom w pełni wykorzystać mocy tego systemu. Wszelkie nowości docierają do nas z opóźnieniem, gdyż… trzeba wspierać stare wersje systemów, które stale są bardzo popularne. Google swego czasu publikowało informacje o podziale Androida na poszczególne wersje, ale zrezygnowało z tego pomysłu. Po długiej przerwie te statystyki wróciły, ale już nie na stronę internetową, a do Android Studio. Było to całkiem mądre posunięcie ze strony Amerykanów, aczkolwiek fani liczb nie muszą być już programistami, aby poznać podział Robocika. Pojawiła się w tym celu dedykowana strona – AndroidDistribution.io.

Fragmentacja Androida to problem Androida – Google ukryło dane, ale pojawiła się dedykowana strona

fragmentacja android androiddistribution

Oczywiście każdy mógłby pobrać Android Studio i sprawdzać, co się zmieniło, ale… to kompletnie nie ma sensu, gdy faktycznie nie programuje się na Robocika. Dlatego Google skutecznie zniechęciło tych, którzy weryfikowali te dane wyłącznie dla siebie. Mimo wszystko autorzy serwisu 9to5Google postanowili wyjść naprzeciw tej potrzebie i stworzyli wspomnianą, dedykowaną stronę. Znajdziemy na niej nie tylko aktualne dane dotyczące fragmentacji Androida, ale również historyczne. W ten sposób bardzo szybko jesteśmy w stanie sprawdzić, jak poszczególne, nowe wersje systemu zdobywały zainteresowanie zarówno wśród firm, jak i konsumentów.

Zobacz też: Zajrzyjcie do naszego sklepu Android.com.pl!

Oczywiście fragmentacja Androida dalej istnieje, a według niektórych bez radykalnych zmian w postępowaniu Google będzie stale się pogłębiać. Przeniesienie samych danych do Android Studio nie wpłynęło na to, że Amerykanie częściej je odświeżają. Powyższa grafika, która ukazuje stan na kwiecień, przedstawia najnowsze, dostępne informacje. Będziecie regularnie odświeżać AndroidDistribution.io? W końcu zwróćcie uwagę, że historia sięga 2010 roku!

Źródło: 9to5Google

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.