Google pozwane za tryb Incognito, który teoretycznie ma zapewniać pełną anonimowość, to coś nieoczekiwanego. Oczywiście nie jest prawdą, że tryb daje „niewidzialność w sieci”, co zresztą podkreśla samo Google. To jednak nie wystarczyło niektórym użytkownikom do tego, by powstrzymać się przed złożeniem pozwu sądowego. Ten nie musi zostać rozpatrzony pozytywnie, ale jeżeli tak się stanie, firma może być w poważnych tarapatach. O co dokładnie chodzi?

Google pozwane za tryb Incognito

Google pozwane za tryb Incognito
Fot. Tryb Incognito w Google Chrome

Wielu użytkowników błędnie zakłada, że tryb Incognito (nie tylko w Chrome), daje im pełną anonimowość w sieci. Choć faktycznie takie wrażenie można odnieść. W Chrom widzimy ciemne kolory, ikonę faceta w okularach i kapeluszu, więc można zakładać, że nasze poczynania w sieci, nie są monitorowane. Częściowo tak jest, bo przecież pliki cookies nie są zapisywane. Podobnie jak sama historia odwiedzanych stron. Jednak część danych może być odczytana, co napisane jest wyraźnie w momencie, kiedy uruchamia się przeglądarkę w trybie Incognito.

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

To jednak nie przeszkodziło w tym, by pozwać firmę. Odpowiednie pismo miało wpłynąć już do sądu w Kalifornii, gdzie czeka na rozpatrzenie. Nie wiadomo, czy sprawa „przejdzie” dalej, ale jeżeli tak się stanie, firma może sporo zapłacić, jeżeli przegra. Ponoć żądania są całkiem wysokie, bo minimum 5 tysięcy dolarów od każdej osoby, która po 1 czerwca 2016 roku, przeglądała Internet w trybie Incognito. Mówimy więc tutaj o miliardach odszkodowania. Teoretycznie. W pozwie wspominano o tym, że Google może pobierać dane użytkowników z wykorzystaniem Google Ad Manager czy Google Analytics. I choć tych danych nie da się bezpośrednio powiązać z konkretnym użytkownikiem, to mogą już być pomocne w tworzeniu profili zainteresowań czy zakupowych.

Zobacz też: Game Gear Micro od Segi to cudo, które potrzebuje szkła powiększającego

Google pozwane za tryb Incognito może nie dziwić. W końcu mówimy tutaj o ogromnej firmie, która faktycznie zbiera i wykorzystuje nasze dane. Tylko że to trzeba jeszcze udowodnić. Dodajmy tutaj jednak to, że mówimy o Stanach Zjednoczonych, gdzie takie pozwy nie są rzadkością. Zobaczymy, jak sprawa potoczy się dalej.

Źródło: XDA-Developers / Reuters




Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.