Pandemia koronawirusa nie jest straszna Mozilli. Firma zgodnie z planem czterotygodniowym wydała kolejną wersję swojej przeglądarki Firefox. No, może nie do końca niestraszna. Co prawda harmonogram aktualizacji pozostaje bez zmian. Jednak Mozilla zmieniła swoje plany co do ilości zmian w nowych wersjach przeglądarki. Możliwe więc, że z tego powodu Firefox 77 wnosi zauważalnie mniej, niż poprzednie wersje przeglądarki. To jednak może być dobra strategia. W końcu lepiej zaoferować mniej w wysokiej jakości niż więcej z masą błędów.

Firefox 77

Firefox 77

Mozilla wydała właśnie Firefoxa 77 dla systemów Windows, Mac i Linux. Przeglądarka w nowej wersji oferuje szybsze debugowanie JavaScript. Istotną nowością są opcjonalne uprawnienia do rozszerzeń. Dzięki nim będzie można ograniczać im dostęp do zasobów, którymi nie chcemy się z nimi dzielić, a te wciąż mają działać poprawnie. Wszystko to dzięki temu, że teraz programiści rozszerzeń mogą udostępnić więcej uprawnień jako uprawnienia opcjonalne, które nie wywołują żądania uprawnień podczas instalacji lub aktualizacji rozszerzeń. Kolejną kwestią jest ulepszona obsługa czytników ekranu. Dzięki temu Firefox w najnowszej wersji stał się znacznie bardziej przyjazny dla osób niewidomych i słabowidzących. Automatyczne sczytywanie treści i przetwarzanie ich na dźwięk to jedyny sposób, aby mogły one przeglądać internet. Cieszy więc fakt, że Mozilla zajęła się także tą sprawą.

Zobacz też: Tania, mocna i uniwersalna – oto nowa ładowarka od Xiaomi do smartfonów i laptopów

Liczba pozostałych nowości nie zachwyca zwykłego zjadacza chleba. Jednak jest to przede wszystkim wydawnictwo deweloperskie. Dzięki temu Firefox Debugger jest teraz lepszy w obsłudze dużych aplikacji internetowych z ich pakietowaniem, przeładowaniem na żywo i zależnościami. Mozilla obiecuje poprawę wydajności, która przyspiesza wstrzymywanie i przerywanie pracy, a także zmniejsza zużycie pamięci w czasie. 

Źródło: venturebeat

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.