Wypadki z udziałem autopilota Tesli czasami się zdarzają. Jednak niemal zawsze jest to wina ich kierowców. Autopilot wbrew swojej nazwie jest tylko inteligentnym asystentem jazdy. Sama Tesla podkreśla na każdym kroku, że kierowca powinien sprawować kontrolę nad całym procesem tak, aby mógł w każdej chwili zareagować. Do tej pory wszystkie wypadki z Teslą były spowodowane tym, że ludzie nie przestrzegali tych zaleceń. Ten jest jednak inny.

Wypadek Tesli na Tajwanie

Tym razem Tesla model 3 uderzyła w przewróconą ciężarówkę, która zagradzała drogę. Czujniki jej nie wykryły i ignorowały znajdujący się na drodze obiekt. Przyczyna tego stanu rzeczy może leżeć w białym kolorze dachu, który był zwrócony w stronę Tesli. Auto mogło go zwyczajnie zignorować, uznając za element odległego tła, a nie obiekt znajdujący się tuż przed samochodem. Właśnie dlatego tak ważne jest, aby kierowca sprawował kontrolę nad autem w trakcie jazdy. Biały kolor auta już wcześniej był przyczyną jednego z wypadków. Sugeruje to dość fatalną wadę w jego oprogramowaniu, która do tej pory powinna być już naprawiona.

Zobacz też: Roboty w restauracji – koronawirus zmienia rzeczywistość

Rzecz w tym, że tym razem kierowca zarzeka się, że się, że wcisnął hamulce, kiedy było już wiadomo, że autopilot jego samochodu nie ominie przewróconej ciężarówki. Jego twierdzenie jest poparte nagraniem wideo pokazującym dym z kół, gdy kierowca próbował przejąć kontrolę manualną. Mimo to samochód zdaje się nie zwalniać, co można zobaczyć na powyższym filmie. Auto poruszało się z prędkością 110 km/h. Sporo, przy takiej drodze hamowania faktycznie mogłoby uderzyć w ciężarówkę. Jednak nie aż z takim impetem. To wygląda tak, jakby samochód prawie wcale nie zwolnił. Hamulce zadziałały, co widać po dymie z kół. Najprawdopodobniej jednak silnik pojazdu wciąż działał na pełnych obrotach, ignorując manualną próbę zatrzymania pojazdu. To oczywiście jedynie moje spekulacje. Na dalsze informacje w związku ze sprawą będziemy musieli jeszcze poczekać do czasu wyjaśnienia się sprawy.

Źródło: slashgear

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.