Od czasu rozszerzenia amerykańskiego zakazu na współpracę Huaweia z TSMC każdego dnia pojawiają się nowe informacje w tej sprawie. Jeden z ostatnich raportów sugeruje, że dostawy procesorów 5 nm przez TSMC nie są zagrożone, ponieważ zamówienia zostały złożone przed nową sankcją. Nie oznacza to jednak, że Huawei jest zabezpieczony. Wręcz przeciwnie, firma musi się zmierzyć ze znacznie poważniejszymi problemami.

Huawei bez Kirinów 7 nm

Huawei bez Kirinów 7 nm
Fot. Kirin 985

Znaczna część procesorów Huaweia powstaje w procesie 7 nm. Mowa tu o wszystkich układach 5G ze średniej półki cenowej oraz o Kirinie 810, który jest najlepszym średniakiem 4G nie tylko z oferty Huaweia, ale w ogóle na rynku. Pierwsze raporty sugerowały, że producent zabezpieczył dostawy tego typu układów w TSMC jeszcze przed zaostrzeniem sankcji. Okazuje się jednak, że firma złożyła zamówienia na procesory w procesie 5 nm i 12 nm. Pierwsze to rzecz jasna Kirin 1020, który trafi do serii Mate 40 i P50. Jeśli zaś chodzi o te wykonane w technologii 12 N, to są to Kiriny 970. Nie zapominajmy, że Huawei jest największym dostawcą sprzętu do budowy sieci komórkowych. Stacje nadawcze producenta pracują właśnie na tym starym, flagowym układzie. Nic więc dziwnego, że firma chciała zabezpieczyć swój najbardziej dochodowy biznes. 

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Zobacz też: Premiera Realme Watch – w tej cenie ten smartwatch po prostu musi stać się hitem

Pozostaje jednak pytanie: dlaczego Huawei nie pomyślał o zabezpieczeniu dostaw na procesory 7 nm? Odpowiedź jest prosta: Nie mógł. Linia produkcyjna 7 nm w TSMC jest po prostu w pełni zajęta. Producent nie mógł więc dodatkowo zwiększyć zamówień. Oznacza to, że producent nie ma co liczyć na większe zapasy Kirina 810, 820 i 985. To także tłumaczy, dlaczego Huawei tak szybko przystąpił do współpracy z MediaTekiem. Po prostu szanse na to, że wypuści jakiś kolejny model z wyżej wymienionymi procesorami, są niezwykle małe. Dodatkowo te urządzenia, które są już na rynku, znikną z niego tym szybciej, im większym zainteresowaniem będą się cieszyły, ponieważ producent nie ma szans na zwiększenie produkcji. 

Źródło: Gizmochina

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.