Galaxy_S2_Korea

Samsung Galaxy S II jest powszechnie uważany za jeden z najbardziej udanych modeli smartfonów z systemem Android. Koreański producent poinformował ostatnio, że high-endowy smartfon sprzedał się w ponad 10 milionach sztuk.

Do tej pory, jednym z największych sukcesów Samsunga w kategorii smartfonów z Androidem był model Galaxy S (I9000). Ten telefon jest bardzo chętnie wybierany przez osoby, którym zależy na całkiem przyzwoitej konfiguracji sprzętowej, dużej liczbie modyfikacji np. pod postacią ROM-ów i niewysokiej cenie.

Galaxy S II jest smartfonem, który udowodnił wielu przeciwnikom Androida, jak szybki i funkcjonalny może być telefon, który korzysta z systemu tworzonego przez Google. Opinie wśród użytkowników były i mimo upływu czasu nadal są bardzo pozytywne. Kwestią czasu było to, kiedy koreański smartfon przekroczy pułap 10 milionów sprzedanych egzemplarzy.

Galaxy S II trafił do sprzedaży w kwietniu i kilka miesięcy później (w lipcu) pojawiła się informacja, że model I9100 sprzedany został już w 5 milionach sztuk. Niecałe dwa miesiące później liczba ta osiągnęła poziom 10 milionów. Poprzednia generacja potrzebowała 6 miesięcy, aby osiągnąć wynik 10 milionów sprzedanych egzemplarzy. Jak wyglądają wyniki sprzedaży w ujęciu poszczególnych regionów?

Najmocniejszy smartfon Samsunga, co chyba nikogo nie dziwi, najlepiej sprzedaje się w Korei Południowej (3.6 miliona sztuk). Drugie miejsce w globalnej sprzedaży przypadło Europie – zakupiono tutaj 3.4 miliona sztuk Galaxy S II. W samej Azji sprzedano „zaledwie” 2.3 miliona sztuk. Stany Zjednoczone nie zostały ujęte w zestawieniu z powodu później premiery w tym kraju.

Jak prezentuje się konfiguracja sprzętowa smartfona, który cieszy się tak ogromnym zainteresowaniem? Samsung zdecydował się na wykorzystanie dwurdzeniowego procesora ARM Cortex A9, który jest taktowany z częstotliwością 1.2 GHz. Ekran Super AMOLED Plus ma przekątną 4.3 cala i rozdzielczość 480 x 800 pikseli. Pamięć RAM wynosi 1 GB. Poza tym nie mogło zabraknąć obsługi kart microSD, WiFi, GPS, HDMI, akcelerometru czy żyroskopu.

źródło: Mashable

Paweł Cebula