W kwietniu do Sieci przedostała się informacja o tym, że Motorola stale będzie rozszerzać serię One. Tym razem do gry mają wejść modele One Fusion i One Fusion+. Co ciekawe, pojawiły się one już na YouTube, co naturalnie należy uznać za pomyłkę lub celowy wyciek – idealny przykład pod artykuł, w którym omawiam, że dzisiejsze premiery wywołują głównie niezadowolenie. Jednak w tym wypadku po prostu jesteśmy w stanie przyjrzeć się temu, co szykują Amerykanie. Dokładniej to One Fusion+, gdyż to ten smartfon niespodziewanie trafił do Sieci.

Motorola One Fusion+ to kolejny smartfon z długą nazwę, ale też dużym akumulatorem

Co tu dużo pisać – Motorola One Fusion+ to kolejny średniak od Amerykanów. Niewątpliwie seria One dała firmie ogromnego kopa, co też jest skutecznie wykorzystywane. Niemniej nie da się odnieść wrażenia, że robi się po prostu ciasno w portfolio. Czym dokładnie wyróżni się tytułowy model? Oto jego specyfikacja:

  • 6,5-calowy wyświetlacz FullHD
  • układ Snapdragon 730
  • aparat 64 MPx
  • USB-C
  • czytnik linii papilarnych na plecach
  • gniazdo słuchawkowe
  • akumulator o pojemności 5000 mAh
  • Android 10
motorola one fusion+ specyfikacja wyglad

To będzie jedna z mocniejszych propozycji od Motoroli. Powyżej możecie również zobaczyć specyfikację Motoroli Edge. W ujawnionym przedwcześnie filmie najprawdopodobniej wkradł się błąd i zostały zamienione grafiki smartfonów – Edge z One Fusion+. Patrząc na nadchodzący model, nie można dostrzec wycięcia na aparat w wyświetlaczu, więc niewykluczone, że matryca do selfie będzie wysuwana, jak w Motoroli One Hyper.

Zobacz też: Szukasz smartfona-czołgu? Oto jedna z ciekawszych propozycji.

Według wcześniejszych zapowiedzi Motorola chce dwie nowości przedstawić jeszcze do końca tego kwartału, więc premiera najpóźniej w czerwcu jest jak najbardziej w zasięgu ręki. Czy wysuwane aparaty jeszcze faktycznie się sprzedają? One Fusion+ prawdopodobnie nam odpowie na to pytanie.

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.