Redmi 10X to ten typ smartfona, który od początku budził wiele wątpliwości. Z jednej strony miała to być kolejna wariacja Redmi Note 9, ale to do nikogo nie przemawiało, a przynajmniej do mnie. Mimo że Xiaomi faktycznie potrafi mieszać z nazwami swoich urządzeń pomiędzy poszczególnymi rynkami, to szybko okazało się, iż plany są zupełnie inne. Wiemy od dłuższego czasu, że Redmi 10X będzie jednym z najtańszych smartfonów z 5G. Dzisiaj poznaliśmy kolejne rozwiązania, którymi ta propozycja wyróżni się na rynku, a nawet wręcz wyprzedzi flagowe modele.

Redmi 10X wprowadzi kilka innowacji – pierwszy smartfon z Dual SIM 5G

Otóż Redmi 10X będzie pierwszym smartfonem, który wykorzysta układ MediaTek Dimensity 820. Jest to jednostka, która została zespolona z modemem 5G. Ten wyróżnia się właśnie wsparciem dla Dual SIM, które na obu kartach jest w stanie jednocześnie łączyć się w technologii 5G. W przypadku nowej generacji sieci jest to o tyle istotne, że obecne zasięgi operatorów nie są identyczne, więc łatwiej jest korzystać z tej technologii w różnych lokalizacjach. Jak sam układ wypada na tle innych procesorów? Tego możecie dowiedzieć się z wczorajszego rankingu AnTuTu, jak i indywidualnego testu Redmi 10X.

Niemniej to niejedyna nowość, która pojawiła się na plakatach od Xiaomi. Firma oficjalnie potwierdziła, że Redmi 10X będzie prezentować obraz na wyświetlaczu AMOLED, a co za tym idzie pojawi się rozbudowana funkcja Always On Display. Naturalnie nie zabraknie też MIUI 12 na czele z rozbudowanymi tapetami:

Zobacz też: Google Pixel 5 może nie być flagowcem.

Do oficjalnej premiery Redmi 10X nie pozostało wiele czasu. Smartfon oficjalnie ujrzy światło dzienne 26 maja. W międzyczasie pojawiają się plotki, jakoby miały zostać zaprezentowane dwie wersje – Redmi 10X 5G i Redmi 10X Pro 5G. Jednak na szczegóły musimy poczekać. Na początku Chiny otrzymają ten model lub te modele, więc zakupy w Europie będą musiały trochę poczekać.

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.