I nie tylko Xiaomi. Podobną funkcjonalność można było znaleźć także w Pixelu 4 i pewnie jeszcze kilka innych smartfonów tego typu moglibyśmy wskazać. Funkcjonalność ta, mimo że została okrzyknięta mianem RTG, to z samym rentgenem również ma niewiele wspólnego. I całe szczęście, bo promieniowanie X, w przeciwieństwie, chociażby do 5G, jest niebezpieczne, ponieważ mamy wtedy do czynienia z promieniowaniem jonizującym.

Xiaomi z RTG

Xiaomi z RTG

Całe to RTG polega więc na tym, że dla poszczególnych typów fal elektromagnetycznych różne obiekty mają różną przezroczystość. Dlatego też coś, co dla światła widzialnego jest barierą nie do przejścia, to dla światła podczerwonego może być przezroczyste. Kamery oraz… nasze oczy to po prostu detektory fal elektromagnetycznych. Nie odbierają one jednak tej samej długości fali, a jedynie te zbliżone. Możecie sami się o tym przekonać, jeśli macie pilot z diodą IR. Wystarczy uruchomić aparat w smartfonie i nakierować pilot na obiektyw, a następnie wcisnąć na nim dowolny przycisk. Powinniście zobaczyć wtedy na ekranie smartfona słabe błyski lekko fioletowego światła, których nie zobaczycie gołym okiem. Oczywiście możliwe jest stworzenie kamery, która działa właśnie głównie w tym spektrum. Dla niego natomiast niektóre z materiałów, które nie przepuszczają światła widzialnego, są przezroczyste. Ot i cała tajemnica tej funkcji. 

Zobacz też: USA zadaje kolejny cios Huaweiowi

OnePlus 8 Pro ma właśnie moduł aparatu, z którego wykorzystaniem możliwe było wykonanie takich fotografii. Nie ma tu jednak mowy żadnym prześwietlaniu. Podobne rozwiązanie, czyli kamera IR są dostępne także w wyżej wspomnianym Pixelu 4, jak i Xiaomi Mi 8, oraz Pocophone F1. Jednak w przypadku smartfonów Xiaomi jest ona na froncie urządzenia i ma wspierać rozpoznawanie twarzy w trudnych warunkach. W Sklepie Play jest nawet dostępna dedykowana aplikacja dla tych dwóch telefonów o nazwie IR camera – Poco F1/Mi8. Mimo to, w przeciwieństwie do OnePlus 8 Pro, w przypadku tych dwóch aparatów nie zgłoszono żadnych poważnych problemów związanych z ochroną prywatności. Najprawdopodobniej to dlatego, że kamera na podczerwień znajduje się z przodu tych urządzeń, co utrudnia robienie takich nagrań. Kolejnym powodem może być fakt, że wymaga dodatkowej aplikacji.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.