Stało się! Fotograficzny budżetowiec właśnie ujrzał światło dzienne! Cubot P40, czy Budżetowy Król Poczwórnego Aparatu jak nazywa go producent, właśnie ujrzał światło dzienne. Jest to najtańszy smartfon fotograficzny na rynku. Jednak nawet jeśli pominiemy jego funkcję fotograficzne, to wciąż wygląda on na kawał naprawdę dobrze wyposażonego sprzętu. Niestety, cudów nie ma — jak to powiedział Stirlitz, wskakując z powrotem do głębokiego dołu, z którego cudem się wydostał. 

Cubot P40

Warto to powiedzieć na poczatku: mimo świetnego wyposażenia Cubot P40 wciąż pozostaje budżetowcem. Nie tylko w kwestii ceny, ale i osiągów. Wszystko dlatego, że napędza go układ MediaTek Helio A22. Jest to zwyczajnie słaba jednostka. I nie chodzi tu o to, że przy jej produkcji MediaTek się nie postarał. To po prostu budżetowy układ dedykowany budżetowym smartfonom. Do podstawowych zastosowań będzie jak znalazł. Jednak jeśli zamierzacie na smartfonie grać lub uruchomić jednocześnie kilka wymagających aplikacji to niestety, powinniście się trzymać od urządzeń z tym procesorem względnie daleko. Oczywiście standardy łączności są powiązane bezpośrednio z procesorem. 

Zobacz też: Honor Tablet V6 oficjalnie. Premiera flagowego tabletu z Wi-Fi 6

Jednak pod każdym innym względem Cubot P40 nie ma się czego wstydzić nawet przy zestawieniu ze średnią półką cenową, chociaż mowa tu raczej o jej dolnych warstwach. Spójrzcie tylko na jego specyfikację:

  • 6,2-calowy ekran IPS LCD o rozdzielczości HD+ o pokryciu frontu 90,3%
  • Układ MediaTek Helio A22
  • 4 GB RAM
  • 128 GB pamięci wewnętrznej z możliwością rozszerzenia kartą microSD
  • Poczwórny aparat z modułem głownym 12 Mpix Sony IMX486, 5 Mpix macro i dwoma nieokreślonymi modułami po 2 Mpix
  • Aparat selfie 20 Mpix Samsung S5K2T7
  • Android 10
  • NFC
  • Wi-Fi 5
  • GPS
  • Bluetooth 4.2
  • Jack 3.5 mm
  • USB-C
  • Bateria 4100 mAh

Wygląda to naprawdę imponująco. Cieszy również fakt, że producent postanowił postawić na sprawdzony główny moduł fotograficzny, zamiast decydować się na parcie w większą liczbę Mpix. Oczywiście dodatkowe moduły aparatu poza macro, wydają się niepotrzebne. Producent nawet nie określił ich celu podczas prezentacji. Jednak to właśnie w ten sposób chciał przykuć uwagę odbiorców. Wrażenie robią także rozmiary pamięci. Nie oszukujmy się jednak te raczej nie należą do najszybszych na rynku. Biorąc jednak pod uwagę wykorzystany procesor to i tak nie ma to większego znaczenia. Największe wrażenie robi natomiast jego cena początkowa. Ta wynosi 89 USD, czyli około 370 PLN. Z czasem ma jednak wzrosnąć do 169 USD. Warto dodać, ze w obecnej przedsprzedaży podana jest cena wyższa. Smartfon będzie dostępny początkowo jedynie za pośrednictwem AliExpressJest jednak dedykowany rynkom międzynardowym, o czym świadczy fakt, że producent zdecydował się na podanie ceny w dolarach amerykańskich.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.