W drugiej połowie marca Razer zabrał się za produkcję maseczek. Chciał wesprzeć sektor opieki zdrowotnej. Wygląda na to, że firma miała także inne plany. Okazuje się, że w Singapurze od 1 czerwca zaczną się pojawiać maseczkomaty. Dzięki nim każdy dorosły mieszkaniec będzie mógł za darmo wyposażyć się w maseczkę. Urządzenia będą okraszone znanym logo, które można natychmiast rozpoznać.

Czy maseczki od Razera będą naprawdę za darmo?

maseczki za darmo razer

We wspomnianych urządzeniach ma się znaleźć w sumie 5 milionów maseczek. Można je będzie odebrać za darmo. Konieczna jest jednak instalacja specjalnej aplikacji Razer Pay, która znajduje się w Google Play oraz App Store. Jest to swego rodzaju e-portfel dostępny, póki co jedynie w Malezji i Singapurze. Osoba chcąca odebrać maseczkę za darmo musi najpierw utworzyć w nim konto. Wymagane jest dodanie zdjęcia swojej twarzy i wypełnienie formularza. Niestety weryfikacja i aktywacja konta nie nastąpi od razu. Może potrwać nawet 24 godziny. Naturalnie pojawiają się obawy, że obywatele za maseczki nie zapłacą pieniędzmi a dostępem do swoich danych. Oczywiście można tak na to spojrzeć. Jednak Razer musiał stworzyć jakiś system dystrybucji maseczek, który nie będzie nadużywany.

Zobacz także: Maseczkomat, czyli biznes nie znosi próżni

Odebranie maseczki będzie bardzo łatwe i szybkie. Wystarczy zeskanować kod QR wywołany w aplikacji i zostanie wydana maseczka. Pierwszych 20 urządzeń pojawi się w galeriach handlowych oraz innych popularnych miejscach w Singapurze. Prawdopodobnie w przyszłości powstanie ich więcej. Niestety nie wiadomo czy firma zdecyduje się na postawienie takich maszyn w innych krajach. Skoro Razer Pay jest dostępny tylko w Malezji oraz Singapurze, to nie spodziewajcie się, że nagle pojawią się w Europie lub USA.

Źródło: Razer, CNN, The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.