Kiedyś mówiliśmy tak o HTC, dzisiaj niestety podobnie zaczynamy wpisy związane z LG. Dział mobilny Koreańczyków ewidentnie miał lepsze i gorsze momenty. Obecne prawdopodobnie są bliższe tym drugim. Jednak firma nie odpuszcza i cały czas stara pokazać się konsumentom, że nadal istnieją i próbują nowych rozwiązań. Najświeższy przykład, LG Velvet, może nie spotkał się z ogólnoświatowymi oklaskami, ale ewidentnie widać, że smartfon znajdzie swoją grupę odbiorców. Tymczasem do gry mogą dołączyć kolejne modele, które tym razem będą należeć do względnie udanej, ale bardziej budżetowej serii Q.

Szczęśliwa 13-stka? LG może szykować tyle nowych modeli z serii Q

Rodzina Q od Koreańczyków rozpoczęła się od modelu LG Q6, który był na swój sposób przełomowy. Pokazał on nam, że na nowy trend w wyświetlaczach (inne proporcje, mniejsze ramki) wcale nie trzeba długo czekać. Jednak z biegiem lat ta seria została w tyle. Tylko to nie oznacza, że LG rezygnuje z niej. Wręcz przeciwnie, firma zarejestrowała aż 13 nowych nazw, które jednoznacznie sugerują, że Koreańczycy nie zabijają rodziny Q. Co prawda wśród tych oznaczeń jest LG Q51, który już został zaprezentowany, ale cała reszta pozostaje tajemnicą. Możemy się domyślać, że oznaczenie Q3x będzie mogło zastąpić budżetowe modele K – nie da się ukryć, że w tej serii już trochę ciężko się odnaleźć.

Zobacz też: Smartwatch od Garmina dla… żeglarzy!

Dlatego uproszczenie portfolio LG na pewno jest potrzebne. Zebranie większości smartfonów w jednej serii Q jak najbardziej może się udać. Zabieg podpatrzony u Samsunga, który zabił Galaxy J, a rozszerzył Galaxy A, jest odbierany jako udany. W takim razie warto powtarzać takie zabiegi. Tylko jednego trzeba być pewnym – numeracja wskazuje, że LG zaplanowało wszystkie nowości na około 3 lata.

Źródło: GSM Arena

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.